www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Śr lis 25, 2020 2:56 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 08, 2007 12:38 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 14, 2006 10:29 pm
Posty: 114
Czy warto rozmawiać o tak mało chlubnej kwestii, jak donoszenie na współbraci? Celowo używam określenia „donoszenie”, aby nie posługiwać się mającym już tak szeroką objętość pojęciową, a przez to rozmytym, zwrotem „współpraca z organami bezpieczeństwa”. Bo może dla niektórych (a przypuszczam, że nie jest ich tak niewielu) „spowiadanie” się przed oficerem prowadzącym z SB polegało na wyrażeniu opinii, że „u nas w kościele, czy w zborze wszystko jest w porządku” i „nikt nie prowadzi działalności opozycyjnej”. Przepraszam, ale takie wyobrażenie wynika z naiwnego przekonania, że służby te interesowały się jedynie działalnością polityczną, opozycyjną wobec reżimu komunistycznego. Dla mnie jako historyka jest oczywiste, że nie tylko działalność mająca charakter polityczny znajdowała się w kręgu zainteresowań aparatu bezpieczeństwa. W zasadzie chodziło o uzależnienie, a nie jedynie pozyskanie źródła informacji.

Czy środowiska protestanckie, aby zawężyć zakres dyskusji tylko do nich, znajdowały się w kręgu zainteresowań służby bezpieczeństwa? Przecież w okresie PRL deklarowały one lojalizm wobec władzy ludowej, odżegnując się od jakichkolwiek słów krytyki czy choćby protestu wobec polityki wyznaniowej prowadzonej przez komunistyczne państwo.
Z całą pewnością trzeba odpowiedzieć na to pytanie twierdząco. Świadczą o tym zarówno dokumenty archiwalne, jak i nieliczne zachowane relacje. Do tej pory historycy zdołali objąć swymi badaniami jedynie lata 1945-1956, ale i ten skromny chronologicznie okres daje wyobrażenie o skali oddziaływania Urzędu do Spraw Wyznań na wspólnoty protestanckie.

Zainteresowanych odsyłam do publikacji: H. R. Tomaszewski „Wyznania typu ewangeliczno-baptystycznego wchodzące w skład Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego w latach 1945-1956” (Warszawa 1991); tenże, „Kościół Chrystusowy w Polsce w latach 1921-1953” (Warszawa 1992); R. Michalak „Unia Zborów Adwentystów Dnia Siódmego w Polsce w latach 1945-1957” [w:] „Historia i polityka w XX wieku”, (Zielona Góra 2001), tenże, „Kościoły protestanckie i władze partyjno-państwowe w Polsce (1945-1956)” (Warszawa 2002) czy najnowsza J. Mironczuk, „Polityka państwa wobec Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego w Polsce (1947-1989)” (Warszawa 2006). Tematyce tej poświęcony jest także tematyczny numer „Biuletynu IPN” (nr 3 (38), marzec 2004). Jest on udostępniony również w internecie ipn.gov.pl/biuletyn3_38.pdf.

Jednakże dopiero dotarcie do archiwaliów zachowanych w IPN może przynieść pełne odtworzenie kwestii inwigilacji środowisk protestanckich po 1956 r. Jak pisze wspomniany H. R. Tomaszewski w stosunku do ZKE: „Po okresie odwilży Urząd do Spraw Wyznań wrócił do wypróbowanych metod pracy tzn. ingerencji w wewnętrzne sprawy Kościołów. W Zjednoczonym Kościele Ewangelicznym niewiele się zmieniło, ponieważ nadal pozostawał ten sam skład Zarządu Kościoła, który świadomie lub nie, bardzo dobrze współpracował z Urzędem. Sytuacja zmieniła się na korzyść Kościoła dopiero w 1975 roku, gdy prezesem rady Kościoła na dwie kadencje (1975-1981) został wybrany Konstanty Sacewicz. W 1981 roku odbył się X Synod Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego, który po raz pierwszy podejmował uchwały bez uzgodnienia z Urzędem do Spraw Wyznań” (idem, „Wyznania typu…”, s. 178).

Niewątpliwie sytuacja wewnętrzna w Polsce po 1970 r. zmieniła się na tyle, że możliwość uzyskania paszportu i wyjazdu na Zachód stała się dodatkowym bodźcem werbunkowym dla służby bezpieczeństwa. Deklaracja informowania o sytuacji panującej na Zachodzie mogła uchodzić w oczach potencjalnych współpracowników SB za mniej obciążającą sumienie niż donoszenie na własny kościół. Stwierdzenie Stanisława Wielgusa, że współpracując z wywiadem PRL „nikogo nie skrzywdził”, potwierdza to z całą jaskrawością. Czy wszyscy pastorzy protestanckich wspólnot okazali się niezłomni? A może swoiście pojmowany cezaropapizm kazał iść niektórym z nich na moralny kompromis? Bo przecież współpracując (takie piękne słowo) z organami państwa nie sprzeciwiali się władzy. A to chyba cnota, a nie wada. Być może niektórzy z duchownych przewodników mieli następnie wyrzuty sumienia i wyznali swą słabość przed Bogiem. Czy jednak nie mają obowiązku wyznania tego także przed współbraćmi? Przecież jeśli donosili, to zgrzeszyli także wobec nich. Nie chodzi o to, aby dokonywać nad kimkolwiek sądu i pozbawiać go dobrego imienia i owoców jego pracy dla Pana. Chodzi o to, aby stanąć w prawdzie. A czy przyniesie to dobre owoce, każdy musi odpowiedzieć sobie. Sam przed sobą i Bogiem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 08, 2007 4:12 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
Cytuj:
Przepraszam, ale takie wyobrażenie wynika z naiwnego przekonania, że służby te interesowały się jedynie działalnością polityczną, opozycyjną wobec reżimu komunistycznego.


Nie wiem, na ile do napisania powyższego zainspirowały Cię moje słowa:
"Mam wrażenie, że tzw środowiska ewanelikalne/ewangeliczne nie cieszyły się aż takim zainteresowaniem SB, jak katolickie, w których głównie działała opozycja."
Bo jeśli zainspirowały - to wyprowadzam Ciebie z mylnego wyobrażenia o tym, że mógłbym być adresatem myśli, tak wyrażonej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 11, 2007 8:41 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 14, 2006 10:29 pm
Posty: 114
Drogi bracie

Twoje słowa nie inspirowały mnie przy pisaniu mego ostatnego postu. Nie czuj się zatem jakimś szczególnym adresatem myśli tam wyrażonych. Nie było moim zamierzeniem wprawić Cię w zakłopotanie. Mam zatem nadzieję, że nie poczułeś się dotknięty zwrotem o "naiwnym przekonaniu".

Pozdrawiam Cię serdecznie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 11, 2007 9:26 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
Miałem taką nadzieję, dziękuję za potwierdzenie.
Pozdr.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 24, 2011 7:08 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 15, 2010 9:13 pm
Posty: 132
co można powiedzieć o kościele Jezus jest Panem?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt wrz 27, 2011 10:46 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8493
Lokalizacja: Kraków
Że jest to "kościół reformacyjny" - ale nie w sensie Reformacji protestanckiej, tylko raczej Nowej Reformacji Apostolskiej. Na podstawie oględzin strony internetowej można stwierdzić, że promuje ona takich fałszywych nauczycieli jak C.P. Wagner, John Eckhardt, Kenneth Copeland czy Joyce Meyer:

http://www.sklep.ndp.org.pl/index.php/k ... gory_id=11

Dwaj pierwsi to samozwańczy "apostołowie" z Nowej Reformacji Apostolskiej, a dwoje drugich to przedstawiciele Ruchu Wiary. Sprzedawanie nauk fałszywych nauczycieli oznacza albo ich popieranie, albo obojętność na to, czy ludzie karmią się trucizną, albo brak duchowego rozeznania - a to sugeruje, że od takich zatrutych źródeł lepiej trzymać się z daleka.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt wrz 27, 2011 2:43 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 15, 2010 9:13 pm
Posty: 132
Dzięki!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL