www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Śr paź 28, 2020 3:28 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Czy warto dziś sięgać po dzieła z klasyki Reformacji?
tak 36%  36%  [ 8 ]
niekoniecznie 23%  23%  [ 5 ]
nie 41%  41%  [ 9 ]
nie mam jeszcze zdania 0%  0%  [ 0 ]
Liczba głosów : 22
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 04, 2010 12:27 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt gru 15, 2009 5:19 pm
Posty: 16
@ppajda

To, co napisałeś w ostatnim akapicie, nazwałabym uproszczeniem i kwestii wolnej/niewolnej woli, i sprawiedliwości z wiary/innej. Nie dziwię się, ze spotkałeś się z takimi opiniami, bo w tej dziedzinie o szaleństwo nietrudno.

Ciekawie to ujął Luter, pisząc, że prawdziwa religia zaczyna się "na nizinach", bo to Bóg Jezus Chrystus przyszedł do człowieka, na ziemię. Fałszywe zaś doktryny rodzą się z nieprzemożonej chęci wdrapanie się wzwyż, zajrzenia w niebiańskie zakamarki, przepytania Boga z tego, co Mu wolno, a co nie oraz wyśledzenia Jego Majestatu. [parafrazuję tu fragment któregoś z komentarzy]

W każdym razie dzięki za wymianę opinii i informacje o kazaniach w necie.

@Mała Mi

To chyba siódme forum w moim życiu, a pierwsze, na którym wymaga się ode mnie cytowania wypowiedzi poprzedników.

Nie lubię tego robić i nie robię z zasady.

@Smok Wawelski

Oczywiście, że masz rację - zamierzam wziąć Cię na przetrzymanie, a potem się ulotnić, wykorzystując fakt, że wątek mchem porośnie.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 04, 2010 12:59 pm 
Isiu, rozumiem, ze rozmawiamy tu o Lutrze i dlatego Ty powolujesz sie z tego powodu na to, co Luter powiedzial/napisal/zrobil. Nie rozumiem jednak, dlaczego Luter stanowi dla Ciebie az taki autorytet.

isia napisał(a):
(...) Luter (...) udziela też nader cennej rady, by na temat predestynacji nie prowadzić sporów z każdym napotkanym człowiekiem. (...)

isia napisał(a):
(...) Dziękuję więc Bogu za tych nielicznych kaznodziejów, którzy nie boją się czytać i wykładać starych Lutrowych książek. (...)

isia napisał(a):
(...) Ciekawie to ujął Luter (...)


Wolalbym czytac: "Bóg w swoim Slowie udziela nader cennej rady", "Dziekuje Bogu za tych nielicznych kaznodziejów, którzy nie boja sie czytac i wykladac wiernie Slowa Bozego", czy "Ciekawie to ujal Bóg w Pismie Swietym"...

Prosze nie zrozum mnie zle. Przypuszczam, ze tak jak ja wierzysz w to, ze wylacznie Pismo Swiete jest natchnione i nieomylne. Dlaczego jednak czytajac twoje posty mam wrazenie, ze pisma Lutra sa praktycznie stawiane (prawie?) na równi z Pismem Swietym, albo conajmniej podobnie podziwiane :?:


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 04, 2010 3:24 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt gru 15, 2009 5:19 pm
Posty: 16
Szczerze pisząc, chyba wiem, czemu odnosisz takie wrażenie - podejrzewam, że winny jest temat tego wątku. Rozważamy tu bowiem kwestię, czy Marcin Luter jest hasłem encyklopedycznym, czy też czy warto nadal czytać jego dzieła.
Bronię stanowiska, że warto czytać, trudno się więc dziwić, że koncentruję się na jego postaci. Gdyby temat brzmiał: "czy warto czytać Biblię", moje wypowiedzi z pewnością byłyby bliskie Twoim oczekiwaniom.
Mam nadzieję, że takie wyjaśnienie Cię usatysfakcjonuje:)

Jak się słusznie domyślasz, pisma Lutra nie stanowią podstawy mojej wiary, nie uznaję go też ani za świętego, ani za papieża nieomylnego, ani za proroka, ale za 1) bohatera wiary, człowieka natchnionego przez Boga odwagą do stawienia czoła papiestwu i 2) znakomitego teologa i wykładowcę Pisma - szczególnie w zakresie usprawiedliwienia z wiary.

Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 04, 2010 3:32 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 04, 2007 1:25 pm
Posty: 1505
Lokalizacja: Silesia
A gdzie jest fundamentalna moim zdaniem podstawa [czyli weryfikowalny biblijnie owoc narodzenia się na nowo] do tego by Lutra uznać:

isia napisał(a):
za 1) bohatera wiary, człowieka natchnionego przez Boga odwagą do stawienia czoła papiestwu i 2) znakomitego teologa i wykładowcę Pisma - szczególnie w zakresie usprawiedliwienia z wiary.

:?: :idea:
ps.: Było w historii wielu twórców "literackich" piszących na motywach Biblii, którzy również komentowali Pismo, a jednak i oni nie byli narodzeni na nowo, pisarze okresu i orientacji "reformacyjnej" nie są tu wyjątkami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 04, 2010 4:12 pm 
isia napisał(a):
@Mała Mi

To chyba siódme forum w moim życiu, a pierwsze, na którym wymaga się ode mnie cytowania wypowiedzi poprzedników.

Nie lubię tego robić i nie robię z zasady.

Może się kiedyś okazać, że będziesz musiała zmienić zasady. To forum różni się od innych.

Ciekawe jest dla mnie, że jakoś nie masz problemów z dyskutowaniem o wszystkim, poza "O Żydach.." mimo, że przecież nie przeczytałaś jeszcze całego tego dzieła... Tak więc krytykować możesz tylko po przeczytaniu, ALE do chwalenia już czytać nie potrzebujesz :shock:
Podpisuję się też pod tym co Isza napisała - każdego, BEZWZGLĘDNIE każdego nauczyciela trzeba sprawdzać z Pismem:
Mat. 7:18
Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców.

oraz:
Mat. 7:21
Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.

Więc co z tego, że Luter odważnie stanął przed papieżem?
A czy posiadał owoce Ducha i czy pełnił wolę Ojca?
Na te pytania trzeba móc odpowiedzieć twierdząco, zanim się będzie kogoś stawiać za wzór.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 04, 2010 7:04 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
isia napisał(a):
Jak się słusznie domyślasz, pisma Lutra nie stanowią podstawy mojej wiary, nie uznaję go też ani za świętego, ani za papieża nieomylnego, ani za proroka, ale za 1) bohatera wiary, człowieka natchnionego przez Boga odwagą do stawienia czoła papiestwu i 2) znakomitego teologa i wykładowcę Pisma - szczególnie w zakresie usprawiedliwienia z wiary.

Luter był właściwym człowiekiem na właściwym miejscu we właściwym czasie. Odkrył na nowo to, co kościół rzymsko-katolicki pogrzebał. Nie dał się zastraszyć - i za to nmu chwała. Natomiast czy był znakomitym wykładowcą Pisma, to rzecz dyskusyjna jeśli chodzi o kilka bardzo ważnych spraw, o których piszemy. Jego teksty, które były tu cytowane, każą się mocno zastanowić nad owocami nowego narodzenia w jego życiu. Inni ginęli za swoja wiarę - Luter nie zginął. Nie wiem, czy był bohaterem wiary - to już oceni sam Bóg.

Krótko mówiąc, należy uznać jego zasługi, ale nie przesadzać ani w stronę zachwytu, ani w stronę potępiania. Nas interesuje ta niezykła ewolucja jego poglądów w złym kierunku - a wodzów poznaje się po tym, jak kończą, a nie po tym, jak zaczynają [Hebr. 13:7].


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 04, 2010 10:30 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 10, 2006 11:47 am
Posty: 1007
Lokalizacja: Kielce
isia napisał(a):
Jak się słusznie domyślasz, pisma Lutra nie stanowią podstawy mojej wiary, nie uznaję go też ani za świętego, ani za papieża nieomylnego, ani za proroka, ale za 1) bohatera wiary, człowieka natchnionego przez Boga odwagą do stawienia czoła papiestwu i 2) znakomitego teologa i wykładowcę Pisma - szczególnie w zakresie usprawiedliwienia z wiary.

Pozdrawiam.


Odwagą? Chyba przesada. Odważni nie chowają się pod płaszczykiem możnego. Odważny to mógł być Savanarola lub Morus... Bo odważni zazwyczaj kończą pod toporem, na stosie lub gałęzi...

_________________
Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 05, 2010 9:53 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 10, 2006 11:47 am
Posty: 1007
Lokalizacja: Kielce
Smok Wawelski napisał(a):
Słuszna uwaga. Taki sam film o męczeństwie w imię wolności sumienia zrobiono właśnie o Tomaszu Morusie ("Oto jest głowa zdrajcy"), choć nie został on ścięty za to, że nie chciał przejść na słuszny protestantyzm, tylko dlatego, że nie uznał legalności rozwodu i kolejnego małżeństwa króla Henryka VIII.


A mnie się zdaję, że dlatego iż nie chciał uznać Henryka za głowę kościoła i złożyć przysiągi :) i też mi się wydaje, że moja wersja jest poprawniejsza. Poza tym był bardziej katolicki niż Erazm z Roterdamu i popełnił nawet dziełko krytykujące Lutra... Osobiści z poglądami Morusa się nie zgadzam, to po prostu niebezpieczny socjalista choć utopijny.

pozdrawiam serdecznie

_________________
Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 05, 2010 12:31 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
Syn Marnotrawny napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Słuszna uwaga. Taki sam film o męczeństwie w imię wolności sumienia zrobiono właśnie o Tomaszu Morusie ("Oto jest głowa zdrajcy"), choć nie został on ścięty za to, że nie chciał przejść na słuszny protestantyzm, tylko dlatego, że nie uznał legalności rozwodu i kolejnego małżeństwa króla Henryka VIII.

A mnie się zdaję, że dlatego iż nie chciał uznać Henryka za głowę kościoła i złożyć przysiągi :)

Henryk został głową kościoła właśnie dlatego, że papież nie godził się na jego rozwód i powtórne małżeństwo. Morus był wtedy kanclerzem Anglii i jako prawowierny katolik również się na to nie godził, w związku z czym został oskarżony o zdradę stanu i ścięty - cała sprawa nie miala nic wspólnego ze słusznością protestantyzmu. Była efektem ubocznym niezaspokojonej chuci Henryka VIII. Innym efektem było powstanie kościoła anglikańskiego z królem jako jego głową. Morus zapłacił życiem za sprzeciw sumienia w tej sprawie. Inni, jak Cranmer, Ridley i Tyndale zostali spaleni na stosie za "protestanckie" przekonanie o usprawiedliwieniu wyłącznie z łaski przez wiarę. Ci byli odważni.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 05, 2010 8:26 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 10, 2006 11:47 am
Posty: 1007
Lokalizacja: Kielce
Smok Wawelski napisał(a):
Henryk został głową kościoła właśnie dlatego, że papież nie godził się na jego rozwód i powtórne małżeństwo. Morus był wtedy kanclerzem Anglii i jako prawowierny katolik również się na to nie godził, w związku z czym został oskarżony o zdradę stanu i ścięty - cała sprawa nie miala nic wspólnego ze słusznością protestantyzmu. .


Jednak miała - praktycznie wszyscy reformatorzy epoki nawoływali władców do tworzenia kościołów narodowych i stawania na czele tych kościołów (nawet niekoniecznie jako głowy - choć de facto to tak miało wygladać). Taki renesans justyniańskiego cezaropapizmu. W Polsce pewnie tak by się stało także, bo XVI wiek to sczyt osiagnięć protestantyzmu jednak August się nie palił bo po pierwsze "nie chcę być królem waszych sumień" a po drugie i tak mógł mianować biskupów :)

Smok Wawelski napisał(a):
Innym efektem było powstanie kościoła anglikańskiego z królem jako jego głową. Morus zapłacił życiem za sprzeciw sumienia w tej sprawie. Inni, jak Cranmer, Ridley i Tyndale zostali spaleni na stosie za "protestanckie" przekonanie o usprawiedliwieniu wyłącznie z łaski przez wiarę. Ci byli odważni.


Zapłacił oczywiście za nieuznawanie króla za głowę ale wszak głosił również katolickie poglądy - zresztą uznawanie papieża to praktycznie 90% podstaw katolicyzmu - wszak to warunek wystarczający w dużej mieże unitom w ówczesnej Rzeczpospolitej przy zachowaniu prawosławnego obrządku. Uznajesz papieża mozesz być katolikiem lefebrystą ;) w końcu katolicki znaczy powszechny a nie domowy jak Twój kościół :) ;)

_________________
Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 05, 2010 10:45 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
Syn Marnotrawny napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
cała sprawa nie miala nic wspólnego ze słusznością protestantyzmu. .

Jednak miała - praktycznie wszyscy reformatorzy epoki nawoływali władców do tworzenia kościołów narodowych i stawania na czele tych kościołów (nawet niekoniecznie jako głowy - choć de facto to tak miało wygladać). Taki renesans justyniańskiego cezaropapizmu. W Polsce pewnie tak by się stało także, bo XVI wiek to sczyt osiagnięć protestantyzmu jednak August się nie palił bo po pierwsze "nie chcę być królem waszych sumień" a po drugie i tak mógł mianować biskupów :)

Rozmawiamy o KONKRETNYM PRZYKŁADZIE, a nie o "wszystkich reformatorach". Proszę, nie rozmydlaj tematu. Tomasz Morus nie zginął za to, że nie pogodził się ze słusznością protestantyzmu, lecz z zupełnie innych powodów. O tym rozmawialiśmy i to podtrzymuję.

Syn napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Innym efektem było powstanie kościoła anglikańskiego z królem jako jego głową. Morus zapłacił życiem za sprzeciw sumienia w tej sprawie. Inni, jak Cranmer, Ridley i Tyndale zostali spaleni na stosie za "protestanckie" przekonanie o usprawiedliwieniu wyłącznie z łaski przez wiarę. Ci byli odważni.

Zapłacił oczywiście za nieuznawanie króla za głowę ale wszak głosił również katolickie poglądy

Ale nie zginął za to, że nie chciał uznać protestanckich poglądów. Przecież usprawiedliwianie własnego rozwodu utworzeniem własnego kościoła nie jest żadnym "protestanckim" poglądem.

Smok napisał(a):
- zresztą uznawanie papieża to praktycznie 90% podstaw katolicyzmu - wszak to warunek wystarczający w dużej mieże unitom w ówczesnej Rzeczpospolitej przy zachowaniu prawosławnego obrządku. Uznajesz papieża mozesz być katolikiem lefebrystą ;) w końcu katolicki znaczy powszechny a nie domowy jak Twój kościół :) ;)

Mylisz się. Uznawanie papieża to 100% katolicyzmu rzymskiego (patrz dekret "Dominus Iesus" cytowany już przeze mnie na forum kilkukrotnie). Katolicki znaczy powszechny, ale rzymsko-katolicki nie jest powszechny. No i pozostaje definicja Kościoła, bo biblijna mówi o ekklesii jako wspólnocie wywołanych czyli odrodzonych.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 06, 2010 1:20 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 10, 2006 11:47 am
Posty: 1007
Lokalizacja: Kielce
Syn Marnotrawny napisał(a):
warunek wystarczający w dużej mieże unitom

:oops: kurde ale sadzę błędy - aż mi wstyd... :roll: za dużo ziółek ;)

_________________
Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn mar 25, 2019 11:38 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 15, 2016 4:30 pm
Posty: 374
ppajda napisał(a):
Trzy dni przed śmiercią [Luter] po swoim ostatnim kazaniu potwierdził wszystko to, co twierdził o Żydach w "Von den Juden und ihren Lügen" ("O Żydach i ich kłamstwach"). Siał nienawiść wobec Żydów w tak okropny sposób, że najgorszy antysemita - Julius Streicher, wydawca propagandowego czasopisma "Der Stürmer" - na trybunale w Norymberdze śmiało powoływał się na słowa Lutra mówiąc: "Dr. Martin Luter siedziałby tutaj razem ze mną jako oskarżony". Bronienie Lutra w świetle tego jest grubym błędem, wszak napisano: "Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich" (Hebr. 13:7). Tu nie chodzi jedynie o jakiś "upadek" Lutra. On przez dwadzieścia lat do samej śmierci opowiadał się za przemocą wobec Żydów. To jest gruba sprawa. A Luter co do tego potężnym antyświadectwem.

Żeby nie być gołosłownym: za zgodą autora zamieszczam artykuł M. Morgensterna zawierający i komentujący ostatnie słowa Lutra w "kwestii Żydów": OSTATNIE KAZANIE I DZIEDZICTWO MARCINA LUTRA - Matthias Morgenstern


Ostatnio edytowano So paź 26, 2019 9:57 pm przez ppajda, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn mar 25, 2019 11:39 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 15, 2016 4:30 pm
Posty: 374
Turretin napisał(a):
Turretin napisał(a):
ppajda napisał(a):
Jednak: Eliasz postąpił zgodnie z Prawem Mojżeszowym i przykazaniem danym na tamten czas: w Teokracji Izraela. Było to zgodne z nakazem Bożym.

Poza tym sąd Boży przy samym końcu czasów nadejdzie i sam Bóg oraz jego doskonałe narzędzia (jak Eliasz w kontekście wspomnianym przez Ciebie) będą wylewać na ziemię doskonały Boży gniew.


A nie przyszło ci nigdy do głowy, że z powodu wzrostu bezprawia i oziębnięcia miłości wielu, przy jednoczesnym wzroście ogólnoświatowej religii z siedzibą w mieście na siedmiu pagórkach, Eliasz będzie wykonywał wyroki, które miały wykonywać sądy świeckie i kościelne, a których nie wykonują ponieważ antychryst spowodował to, że podlegający karze śmierci grzech jest teraz uznawany za podstawowe prawo człowieka i każdy, kto chce z tym grzechem walczyć jest piętnowany i karany?

To, co zaznaczyłem w twoim cytacie na czerwono jest tezą, której nie poparłeś jak dotąd Pismem Świętym. Proszę podejmij się próby tego. Tak długo, jak tego nie zrobisz, pozostaje wniosek: mikstura władzy świeckiej i kościelnej w średniowieczu nie wypływała z właściwego zrozumienia Słowa Bożego i w konsekwencji nie była zgodna z wolą Bożą.

Turretin napisał(a):
Cytuj:
Natomiast usprawiedliwianie przemocy wobec innowierców poza powyższymi kontekstami jest nieporozumieniem. Jest przeciwne woli Bożej dla wierzących dzisiaj (tak jak i dla wierzących pięć wieków temu) i czymś, z czego wierzącego człowieka trzeba wezwać do upamiętania.


A co wiesz o anabaptystach i o wojnie chłopskiej w Niemczech?

Po pierwsze: o ile sytuacja polityczna może być skomplikowana, o tyle Bóg nie zamierzał koncentrować władzy politycznej i decyzji z nią związanych w rękach Kościoła. Po drugie: pisałem o "usprawiedliwianiu przemocy wobec innowierców". Czyli chodziło mi o to, że bywało tak, iż reformatorzy tacy jak Kalwin i Luter niejednokrotnie usprawiedliwiali przemoc z tego jednego jedynego powodu: bycia innowiercą. To jest wbrew woli Bożej dla Kościoła.

Turretin napisał(a):
Cytuj:
Tu nie chodzi jedynie o jakiś "upadek" Lutra. On przez dwadzieścia lat do samej śmierci opowiadał się za przemocą wobec Żydów. To jest gruba sprawa. A Luter co do tego potężnym antyświadectwem. Takie są fakty. O popieraniu przemocy wobec innowierców u Kalwina zapewne też już często słyszałeś.


To prawda, Luter jest w świetle dzisiejszej opinii publicznej antyświadectwem. Ale w tamtych czasach było inaczej. W życiorys Lutra można wpisać życiorysy co najmniej 4 wybitnych mężów, a sytuacja polityczna w tamtych czasach zmieniała się bardzo szybko i bardzo intensywnie. Z drugiej strony: miewał ataki depresji, częste kolki - dwa dni w tygodni bez bólu były wtedy luksusem. Na ile mordowanie protestantów było powodowane pieniędzmi żydowskich Fuggerów? Na ile jawnie bluźnili oni Jezusowi - zwłaszcza możni i wpływowi Zydzi? W kraju chrześcijańskim takie rzeczy powinny być karalne.
Luter pomimo tych obrzydliwych upadków i szewskiej pasji przeciwko Żydom był wielkim mężem Bożym. Pisał przeciwko Żydom w afekcie/pasji i wielkim bólu. Pisał bardzo ostro, ale sam nawet by muchy nie zabił. Jako jedyny odwiedził schorowanego Tetzla w więzieniu i pocieszał go słowami o łasce Bożej. Więc powstrzymaj się z tak ostrym sądem o nim.

Za przeproszeniem: Luter nie tylko w świetle dzisiejszej opinii publicznej jest antyświadectwem. Luter jest w świetle przesłania Bożego dla Kościoła zapisanego w Piśmie Świętym antyświadectwem. Żaden ból nie usprawiedliwia przez 20 lat trwającego, jawnego antysemityzmu. Luter aktywnie promował przez dwadzieścia lat swoje traktaty przeciwko Żydom i dbał o ich rozpowszechnianie się. A przed samą śmiercią potwierdził swoje myślenie o Żydach, które miał przez 20 lat. Nawoływał do niszczenia własności żydowskiej, wyganiania ich i podsycał antysemityzm panoszący się wśród ludu ponad miarę, podchwycając wszelkie stereotypy. Twoje usprawiedliwianie tego rzekomymi atakami Żydów jest żenujące i w świetle Pisma Świętego nie przejdzie. Tetzel natomiast nie był Żydem i dlatego nie ma się to nijak do sprawy antysemityzmu Lutra. Ty lepiej powstrzymaj się z łagodzeniem grzechu Lutra. Lepiej nazywać sprawy po imieniu w obliczu faktów.

Turretin napisał(a):
Niejeden mąż Boży przed śmiercią miewał ataki obłędu. Hudson Taylor na długo przed śmiercią miał taki atak. Dopiero krótko przed śmiercią odzyskał sprawność umysłową i publicznie przyznał, że nigdy nie był Jezusowi niewierny. Luter miewał ataki pasji i wściekłości, ale umarł w trakcie misji pojednawczej.

Nie mówimy o jakiejś pojedynczej chwili, lecz o 20 (dwudziestu!) latach aż do samej śmierci, podczas których Luter aktywnie promował konkretne, skrajnie wrogie Żydom poglądy. Było to dla niego tak ważne, że jego ostatnie, publiczne słowa wypowiedziane trzy dni przed jego śmiercią odnosiły się właśnie do "kwestii Żydów" - w całej obszerności potwierdzając jego dotychczasowe poglądy.

Turretin napisał(a):
Co do przemowy wobec różnowierców: co wiesz o ich stosunku do Kalwina albo do protestantyzmu w ogóle?
Luteranie spodlili się i odmawiali kalwinistom nie tylko gościnności (patrz reakcje luteran na wędrujących zimą przez ziemie niemieckie wygnanych z Anglii kalwinistów na czele z Janem Łaskim), a potem współdziałali w Polsce z kontrreformacją w celu pognębienia i wyrzucenia z Polski kalwinistów. Arianie byli szkodliwymi burzycielami, a sam Servet domagał się w Genewie kary śmierci dla Kalwina.

Nie ma się to nijak do tego, co pisałem. Bóg powołał Kościół do postawy nadstawiania drugiego policzka i głoszenia zdrowej nauki, a nie do walki mieczem i sprzymierzania się z władzą świecką.

Turretin napisał(a):
Anabaptyści wywołali wojnę chłopską w Niemczech i nie byli takimi niewiniątkami jakimi chcesz ich tu przedstawić.

Nie napisałem ani jednego słowa o tym, że ktokolwiek "był wtedy niewiniątkiem". Jeśli napisałem, to proszę zacytuj, gdzie tak napisałem.

Turretin napisał(a):
Kalwin na szczęście nie miewał takich napadów wściekłości i nigdy nie napisał niczego głupiego. Jest o wiele lepszym świadectwem działania łaski Bożej.

I u Kalwina mamy przypadki popierania przemocy wobec innowierców oraz jednoczenia władzy kościelnej i świeckiej w jednym ręku.

Turretin napisał(a):
Polecam jego traktat o modlitwie na wswch.pl. Traktat ten należy do trzech najlepszych traktatów na ten temat w historii całego chrześcijaństwa.

Dziękuję. Postoję.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt mar 26, 2019 12:53 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt kwi 13, 2010 8:08 am
Posty: 36
ppajda napisał(a):
Turretin napisał(a):
Polecam jego traktat o modlitwie na wswch.pl. Traktat ten należy do trzech najlepszych traktatów na ten temat w historii całego chrześcijaństwa.

Dziękuję. Postoję.


I to w zasadzie wyklucza możliwość jakiejkolwiek dyskusji z Tobą. Każdy adept jakiejś dziedziny słysząc o bardzo ważnym dziele na zasadniczy i ważny w codziennym życiu temat przynajmniej by się tym zainteresował i przeczytał. Prawdziwych poszukiwaczy prawdy cechuje nie tylko pokora, ale także chęć uczenia się. Brak chęci uczenia się jest oznaką cielesnej ufności i innych złych rzeczy, a także dowodem na to, że osoba taka nie ma bojaźni Bożej. Po początkiem mądrości jest bojaźń Pańska i unikanie złego.

Dlatego wybacz, ale dyskusja z osobą o takiej postawie jaką zaprezentowałeś jest jałowa i mija się z celem.
Wykupujmy czas, bo dni są złe.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL