www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Śr paź 28, 2020 3:50 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 19, 2007 2:54 pm 
Drogi smoku (nie wiem czy z grodu kraka czy innego tam)

Cóż - widać było na 1 a teraz także na 2 rzut oka że zgody co do fundamentów wiary między nami nie będzie. I nie chodzi mi tylko o część deklaratywną - bo ja wbrew temu co mówicie uznaję Pismo Święte za podstawę swojeje wiary.

Nie chcę was obrażać - bo nikogo staram się nie obrażać. Nie zgadzam się gruntownie z waszymi poglądami na zbawienie, życie w Chrystusie, wiarę itd. I zgadzać się nie będę bo są absurdalne - przynajmniej w bardzo wielu momentach.
Niemal wszystkie teksty biblijen wyciągacie z kontekstów a już szczególnie te które tyczą się zbawienia i sposobu jego osiągania. Nie próbujecie nawet wczuć się w ducha tamtych czasów i przenosicie mechanicznie (jak koparka) wszystko na dzisiaj.
I tu między nami jest gruntowna różnica. Pewnie też uważacie że opowieść o stworzeniu świata jest dosłowna a nie jest midraszem - to taki najbardziej wyrazisty przykład.

Agnostykowi:
Domyślasz się zapewne drogi agnostyku, że ów zarzut o prawdzie - w domyśle - tyczy się tego, że ktoś chce odgórnie własną prawdę narzucić innym. Do tego używa mocnych argumentów tj. o zbawieniu (kto nie uzna mojej prawdy nie będzie zbawiony, o sądzie itd.).
Chodziło mi więc o prawdę "ze straszakiem" którego używają moi szanowni adersarze. Oczywiście nie stosują tego dosłownie. Mówią tylko że nie jesteś nowonarodzony - no w miarę jeszcze niewinnie brzmi, ale gdzieś chyłkiem dalej dodają że tylko narodzeni zostaną zbawieni.
Co może zrobić człowiek czytający to forum, a który jest zagubiony. No ze strachu może nawet zacznie wierzyć. Tylko - co to za wiara.
Tak więc chrześcijaństwo po przeczytaniu wielu postów z tego forum jawi się jako religia dość okrutna, żeby nie powiedzieć terrorystyczna.

Radość osiąga w niej tylko ten kto jest świadomy własnego zbawienia (no i potępienia innych tym samym). Straszne to i momentami żałosne że słowo naszego Pana tak może zabrzmieć. Ale w wielu postach "odrodzonej" braci tego forum tak brzmi.

Ja tam z waszą wersją wiary wolę nie mieć nic wspólnego. Już wolę być potępiony wg waszych kryteriów, niż żyć w czymś co dalekie jest od prawdziwej wiary w Jezusa Chrystusa.

z pozdrowieniem dla was wszystkich (ale nie dla waszych poglądów)

frąfciu


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 19, 2007 3:07 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
frąfciu napisał(a):
A tak na marginesie - skąd wiesz że ja na tamtym forum w ogóle pisuję??? Masz jakiś głęboki wgląd w rzeczywistość tamtego forum?

Ja jestem frąfciu a ty mówisz że tam pisze baranek!!
Jak chce to niech sobie pisze. Nic mi do tego.
frąfciu


Skąd wiem, że pisujesz?
Egzegeza. Co myślałeś, że ewangeliczni tekstu nie potrafią krytycznie analizować? :lol:
Czy ja Tobie bronię używać różnych nicków na różnych forach, spokojnie.
Jedno widzę, nie zaprzeczasz, ani nie potwierdzasz. Dlatego sądzę, że nie pomyliłem się w swojej ocenie. Za Barankiem i Frąfciem stoi ta sama osoba.

Cytuj:
Nie chcę was obrażać - bo nikogo staram się nie obrażać.

A kto Ciebie tu obraził?
Dla jasności - gdy Ty piszesz o nas:
"Tak więc chrześcijaństwo po przeczytaniu wielu postów z tego forum jawi się jako religia dość okrutna, żeby nie powiedzieć terrorystyczna.
Radość osiąga w niej tylko ten kto jest świadomy własnego zbawienia (no i potępienia innych tym samym). Straszne to i momentami żałosne że słowo naszego Pana tak może zabrzmieć. Ale w wielu postach "odrodzonej" braci tego forum tak brzmi"

- to mnie to również nie obraża, chciażem według Ciebie tylko "odrodzony". Mnie takie ozdobniki słowotwórcze zakochanego w tradycji pozabiblijnej w ogóle nie ruszają. Pisz na zdrowie, Frąfciu. pisz, nie żałuj sobie. Sporo piszesz, jak dla mnie, za dużo ogólnych pretensji do wszystkich, którzy śmią nie podzielać Twego zdania. Nie przywykłeś do różnic w poglądach i krytyki własnych, bo "nieomylnych"? Hartuj się chłopie. Zresztą, jest okazja spróbować z innej beczki.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 20, 2007 9:04 am 
Za mną lisie nikt nie stoi. :) - że tak sobie zażartuję (choć nie wiem czy mogę).

Jesteś bardzo tolerancyjny - pozwalasz mi pisać (co wcale nie jest tak piękną przypadłością wielu tutejszych forumowiczów).

Do różnic w poglądach jestem bardzo "przywyknięty" hehe.

Jestem tylko trochę zdziwiony. Ale nic. W sumie to się cieszę że od czasu do czasu ROBOTNIKU (chyba czytałeś poemat "Jak HARTOWAŁA się stal - to znasz się) (no bo ja podobno chłop Hartuj się chłopie) nasza dyskusja schodzi na trochę lżejsze tory

Jako chłop niewiele rozumiem. Wciskają mi jakąś tradycję. I mówią że to wiara. Może się z tego wycofam. Ta księga na której się opieracie to Biblia się nazywa czy jakoś podobnie?

Z chłopskim priwietom

frąfciu

ps. później może trochę poważniej co do (jak to się nazywa??) aha chrzest


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 20, 2007 4:53 pm 
Offline

Dołączył(a): N gru 10, 2006 1:49 pm
Posty: 196
Frafciu tutaj zadałem Ci proste pytanie (na dole strony)-czy możesz odpowiedzieć?
Ostro atakujesz biblijne podejscie do zbawienia ,ale co w zamian proponujesz?
Uwazasz ze wyznajemy ekskluzywizm ,ale tak naprawde to Ty wierzysz ,ze u Ciebie i wsrod Tobie podobnych jest prawda.
To Ty uwazasz ,ze "pelnia jest w KK" ,gdyz tam jest arcypasterz(nastepca Chrystusa) i pasterze kontynuujacy misje apostolska.
"Ewangelicznym" zas zarzucasz juz wprawdzie nie herezje(od lat 60-tych) ,ale odlaczenie od prawdziwego i widzialnego Kosciola Jezusa.

Widzisz to nie jest ekskuzywizm ,ale co najwyzej indywidualizm.

Moim pasterzem-jedynym-jest Pan ,moim Rabinem-jedynym- jest Pan ,moim Przewodnikiem-jedynym-jest Pan.
On zyje i powolal mnie do Swojego Krolestwa i moze mnie uczyc w Nim zyc.

Nie urodzilem sie chrzescijaninem ,choc rodzice mnie ochrzcili.
Nie znalem Jezusa ,choc przystepowalem do komunii.
Nie znalem Ducha Swietego ,choc bylem bierzmowany.
Nie wzrastalem w lasce uswiecajacej choc przyjmowalem wszystkie pisane mi sakramenty.

Bylem baranem ,ktory szedl za przywodcami stada.
I przywodcy byli slepi i i ja -baran-bylem slepy!
Potega grzechu mnie dopadla i nikt w stadzie nie mogl mi pomoc.
Wtedy wolalem do WLASCICIELA STADA i On pozwolil mi sie spotkac z Nim OSOBISCIE.
Wszedl do mojego serca i obdrzyl mnie darem zaufania do Niego.
Nieskonczonego zaufania ,ktore polega NA POLEGANIU TYLKO NA NIM.

On doprowadzil mnie do zrodla wody zywej i poznal mnie z Parakletem ,ktory dal mi moc i poznanie Prawdy.
On pokazal mi moje grzechy i objawil Jego plan dla mojego zycia.

Co mozesz zaproponowac lepszego mnie i moim braciom POZA NIM SAMYM ,ZYWYM I PRZEMAWIAJACYM DO MOJEGO SERCA KAZDEGO DNIA ?

Jakie jest Twoje zbawienia dla takiego grzesznika jak ja?
Slucham.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 20, 2007 9:16 pm 
Pytałeś co to dla mnie zbawienie. Zbawienie to bycie razem z Bogiem Ojcem Synem Duchem i z tymi którzy uprzedzili mnie w tej drodze. Owszem coś takiego jak pewność zbawienia istnieje - jak najbardziej. ten kto wierzy Bogu i w Boga zaufał chrystsowi dostępuje zbawienia. Ja tak własnie myśle. Ale też Bóg nie stworzył nas automatami i całych nas chce zbawić - nie chce tego robić bez nas. Zbawienie CAłKOWICIE pochodzi od Niego . Ale chce naszej odpowiedzi. Bez mojej odpowiedzi na Jego wezwanie nic z tego nie będzie. Ja musze chcieć, pragnąć odpowiadac na Jego "codzienne" poruszenia. To przebywanie w radości Jego obecności. To jest zbawienie. Jestem blisko Niego - jestem zbawiony. Jestem dalkej od Niego - On mnie woła, ale często nie słucham... Wtedy dalej od zbawienia jestem. Ale On nie "ciągnie mnie za uszy" mówiąc choć zbawię Cię na siłę. Dlatego uważam że jest to ciągły proces. Najpiękniejszy na świecie. Zbliżania się do Boga. Dla mnie to nie ma nioc z automatyzmu.
Ja myślę zresztą że lepiej rozumie to ten kto kogoś kocha. Można deklarowac wiele ale potem różnie bywa - a chodzi przecież o to by być z 2 osobą jak najbliżej. Używając tej analogii do Boga można powiedzieć że wyznanie miłości nastąpiło (nawrócenie) ale zarazem po tym nawróceniu może być mniejsze lub dalsze odejście. Podobnie jak w małżeństwie. Jak wszystko jest dobrze to OK. A jak są odejścia i przybliżanie się ponowne... Ja nie mówię ze od razu Bóg potępi człowieka itd. Ja mówię tylko że zbawienie to ma charakter dynamiczny. łotr który był na krzyżu. On znalazł się cały po stronie Jezusa. Tu nie ma o czym mówić. Mnie także Jezus mówi jesteś zbawiony. Ale przecież nie stanąłbym w prawdzie gdybym nie widział własnego grzechu i tego że On pragnie by ten mój grzech został pokonany. On został pokonany - tam na Krzyżu - ale właśnie po to by Jezus mógł tu i teraz zaktualizować to zbawienie dla mnie, dla ciebie, dla każdego. Ono dokonuje się w ciągu naszego życia. Ofiara była jedna i niepowtarzalna. Ale zbawienie wciąż aktualizuje się w życiu każdego chrześcijanina. to wymóg naszej wolności której chciał Bóg.

To tak w skrócie
Można to jeszcze oczywiscie doprecyzować

frąfciu


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr mar 21, 2007 4:10 pm 
Offline

Dołączył(a): N gru 10, 2006 1:49 pm
Posty: 196
Kogo Ty Frafciu atakujesz ,chyba jakis swoj wyimaginowany obraz "ewangelicznego chrzescijanina"?
Jezeli uznajesz ,ze zbawienie jest darem niezaleznym od uczynkow to mamy wspolna plaszczyzne!
Ja tak uznaje ,a dalej uwazam ,ze utrzymanie pelni zbawienia jest juz zalezne od dobrych czynow-czyli czynow zgodnych z wola Boga.
Wpierw zatem czlowiek musi "narodzic sie w Chrystusie" ,"wzywajac Jego Imienia" -przez wiare-zas pozniej to zbawienia musi utrzymac.
Ty tez tak uwazasz ?

Jestem radykalnym fundamentalista i jako taki uwazam ,ze cale niepozrozumienie co do zbawienia wiaze sie z niezrozumieniem stanu Adama po grzechu pierworodnym ,stanu ,ktory jako jego potomkowie dziedziczymy.
Wiekszosc chrzescijan odczytuje smierc Adama ,tylko jako smierc duchowa ,ja zas widze ,ze byla to permanentna smierc JEGO CALEJ OSOBY tylko rozlozona w czasie :
I.
Wpierw Adam utracil duchowa jednosc z Bogiem-"umarl duchowo".
II.
Pozniej umarlo jego cialo.
III.
Po smierci biologicznej zaczela umierac jego "bezcielesna dusza" co w konsekwencji skonczyloby sie jego unicestwieniem wiecznym.

ADAM PRZEZ GRZECH JAKO STWORZENIE STRACIL WIECZNOSC.

Zbawienie w Chrystusie to odzyskanie tej wiecznosci.

I.
Chrystus uwalnia nasza umierajaca ,unicestwiana cielesnosc-dziedziczna po Adamie-przez uwolnienie od mocy grzechu i Szatana-gdy wyznajemy Mu nasze grzechy i prosimy o zbawienie .
II.
Daje nam wieczna natura duchowa-NIESMIERTELNA-ta natura jest NIEUTRACALNA i co najwyzej moze byc oddana na sluzbe diablu , a wtedy trafimy do "jeziora ognia"-ALE CALKOWITE UNICESTWIENIE JUZ NIGDY NAM NIE ZAGROZI.
III.
W nowym "duchowym sercu" otrzymujemy nowy kontakt z Zywym Bogiem i mozliwosc zamieszkania w nas Trojcy Swietej.

Zbawienie jest nieutracalne w punkcie II ,zas utracalne w punkcie I i III !

Taka rzeczywistosc zbawienia wymaga swiadomego wyboru w zyciu Pana i rozpoczecia chodzenia "droga zbawienia " poczynajac od pierwszego ,dojrzalego i swiadomego spotkania z Nim.

Wierze ,ze wsrod rzymskich-katolikow ,prawoslawnych i innych jest wielu wspanialych ludzi wierzacych w Mesjasza Jezusa ,ale nigdy nie zanurzonych w Imieniu Jezusa ,ktorzy nie znaja Parakleta(SA WIEC CIELESNI I UNICESTWIALNI DLA DIABLA).
Sa oni "joannitami" opisanymi w [Dz 18:24-28;Dz 19:1-7].
Prosze przeczytaj uwaznie te teksty i zwroc uwage jak wazne jest zrozumienie co to znaczy zanurzenie w Imieniu Jezusa i jak wazne jest osobiste poznanie Parakleta.
Z tych fragmentow widac ,ze mozna byc czlowiekiem wierzacym w Mesjasza ,ale nie znajacym Go i nie majacym pewnosci dzialania Boga w sobie.
Tacy "joannici" wymagaja pouczenia i wskazania im czegos wiecej niz tradycyjna wiara.
To cos wiecej to dojrzale i w pelni swiadome spotkanie z Panem i dar pewnosci zbawienia otrzymany od Niego podczas takiego spotkania ,dar "nowego narodzenia" sie w Nim i idaca za tym znajomosc z Parakletem ,a zatem takze mozliwosc wypelniania ,za doczesnego zycia ,tylko czynow zgodnych z wola Boga-objawianych przez Parakleta OSOBISCIE kazdemu z nas.

Amen.
Alleluja!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL