www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Śr paź 28, 2020 2:56 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 17, 2007 7:32 am 
Offline

Dołączył(a): N mar 04, 2007 8:13 am
Posty: 20
Lisie, jak rozumiesz słowa:

Ona jest obrazem chrztu, który teraz i was zbawia, a jest nie pozbyciem się cielesnego brudu, lecz prośbą do Boga o dobre sumienie przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa
1 Piotra 3:21

:?:

_________________
Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości (2 Tymoteusza 3:16)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 12:59 am 
Piszesz lisie że chrzest w Imię Trójcy musi być bo to nakaz. Nakaz pewnie tez ale to coś zdecydowanie więcej. Jestem przeciwny by wiarę pojmować w kategoriach prawniczych nakazów zakazów. Jezus daje nam 100 kroć więcej. Rzeczywistość obcowania z Trójcą - i o to w istocie chrztu chodzi a nie o nakazy.
Jeśli ty pojmujesz to jako tylko nakaz - to jesteś zdecydowanie bliżej magii niż ja :)
Piszesz o chcrzcie wodnym. Po co ten przymiotnik? Przecież wiadomo że innego chrztu niż z wody nie ma. Domyślam się że albo:
1. Chcesz pokazać że TY to w wodzie przez zanurzenie zostałeś ochrzczony (a nie jak ci katolicy co tylko kropią się wodą)
2. Albo przeciwstawiasz chrzest wodny chrztowi w Duchu Świętym (tj. oddzielasz go bardzo wyraźnie od "wodnego")

Jedna i druga możliwość jest absurdalna.
Duch Święty zstępuje podczas chrztu (jak to ty nazywasz "wodnego")
Na mnie przynajmniej stąpił. A myślę że i na Ciebie jeśli w Imię Trójcy byłeś ochrzczony.

Piszesz że Piśmie nic nie ma o chrzcie a później o wierze tj. że chrztu niemowląt, dzieci nie da się wywieść z Pisma. Pismo bezpośrednio o takim chrzcie nie mówi. Ale Pismo mówi czym jest chrzest - i z tego można wywnioskować, że chrztu wolno udzielać także małym Bożym stworzeniom. Jezus powiedział żeby iść i czynić uczniami chrzcząc w imię Trójcy. Oczywiscie nie wszystkich jak popadnie. Ale - jeśli rodzice są wierzący to pragną także by ich dziecko od najmłodszego wieku
a) było właczone do wspólnoty - bo tym jest chrzest
b) miało udział w życiu Trójcy Świętej

Wiele razy już to Pisałem - pismo to nie zbiór zdań nakazów i zakazów, albo podręcznik do filozofii biblicystycznej.

Pismo zostało napisane pod natchnieniem Ducha i jest z Ducha. A wy czytacie je tak jakby to całkiem zgrabny prawnik napisał mający zamiłowanie do chronologii, biologii i czego tam jeszcze chcecie.
To jest nowina o zbawieniu a nie kodeks karny+kodeks postępowania karnego.
To jest dobra a nie zła nowina. Duch tam króluje a nie litera. A wy czytacie - mam wrażenie - jakbyście byli praktykującymi żydami z frakcji która trzyma się litery.

Ta wzmianka w Pismie o tym że ochrzciła się cała rodzina nie mówi oczywiście wprost o małych dzieciach, ale daje do myślenia. Że właśnie w rodzinie dokonuje się to co dla wiary najważniejsze. I dlatego rodzice - przynajmniej tak powinno być - przynoszą swoje dzieci do chrztu. A powinni to być rodzice wierzący. Inaczej chrzest nie powinien być udzielany.

frąfciu


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 1:40 am 
Offline

Dołączył(a): Pt wrz 16, 2005 6:31 pm
Posty: 243
Lokalizacja: grudziądz
frąfciu napisał(a):
Duch Święty zstępuje podczas chrztu (jak to ty nazywasz "wodnego")
Na mnie przynajmniej stąpił. A myślę że i na Ciebie jeśli w Imię Trójcy byłeś ochrzczony.


No to mnie mocno zdziwiłeś. Duch Święty zstępujący na niemowlę w trakcie chrztu (wodnego) W Imię Trójcy. O ile mnie wiadomo, KK nie głosi takich rewelacji. Chyba, że miałeś wyjątkowe szczęście i trafiłeś na jakąś promocję w kościele. Wiem, iż strasznie nie lubisz, gdy ktoś w rozmowie z Tobą wkleja wersety biblijne, ale niestety nie widzę innej możliwości podważenia tego co napisałeś, więc masz ode mnie specjalną ofertę fragmentu Galacjan 3:2-5 zupełnie gratis:

"Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą? Czy aż tak nierozumni jesteście? Rozpoczęliście w duchu, a teraz na ciele kończycie? Czy daremne były tak liczne wasze doznania? Rzeczywiście, byłyby daremne. Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą?"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 10:23 am 
Drogi wicie!

Akurat naukę włansego Kościoła znam bardzo dobrze. Ty akurat nie musisz znać tej nauki. Ale chętnie ci odpowiem:
W każdym sakramencie - nie tylko podczas chrztu - zstępuje Duch Świety. To sie nazywa epikleza (taki termin na owo działanie Ducha jest używany).
To tak w kwestii doprecyzowania.
A jeśli wy nie wierzycie że podczas chrztu zstepuje Duch Świety to wasz obrzęd chrtu jest zupełnie do niczego nie przydatny. Spełniacie tylko nakaz którego kompletnie nie rozumiecie. No ale nie wierzę żeby tak było tj. żebyście nie wierzyli że Duch Święty zstapuje na człowieka podczas chrztu.

Twój fragment z listu do Galatów - przecież znam. My przecież nie robimy nic z tego co tutaj piętnuje św. Paweł. Ja nie żyję z tego że spełniam jakieś tam uczynki zakonu. My właśnie działamy w Duchu! To podczas chrztu - jak mówiłem w wyniku własnej darmowej łaski Duch zstępuje na człowieka.

pozdrawiam

frąfciu


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 11:38 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
Frąfciu, przeczytaj może jeszcze raz post Wita, zamiast mantrować. A szczególnie przytoczony przez niego werset. I wyciągnij proste wnioski. Ducha Świętego otrzymuje ten, kto słucha z wiarą poselstwa o zbawieniu, a nie ten, kto tego poselstwa nawet nie słucha, bo jest zbyt mały, żeby je rozumieć. Żaden uczynek Prawa (czy to Mojżeszowego, czy to kanonicznego) Ducha Świętego nie daje. I o tym pisze Paweł w Gal. 3:2-5. Warunek konieczny do przyjęcia chrztu jest zapisany w Dz. Ap. 8:36.

"Oto woda; cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony? (...) Jeśli wierzysz z całego serca, możesz"

Żydzi nie stawali się dziećmi Bożymi poprzez obrzezanie niemowlęcia i katolicy nie stają się dziećmi Bożymi poprzez ochrzczenie niemowlęcia. A dzieje się tak dlatego, że nowe narodzenie wymaga świadomego aktu wiary i upamiętania ze strony grzesznika. "Albowiem ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz nowe stworzenie" [Gal. 6:15]. Oczywiście możesz próbować dowodzić, że żaba ma sierść, a sakrament chrztu bez wiedzy i wiary "sakramentobiorcy" daje mu Ducha Świętego. Tyle, że w ten sposób zaprzeczasz istocie Ewangelii.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 1:23 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
Cytuj:
Piszesz o chrzcie wodnym. Po co ten przymiotnik?


Po to, żebyś wiedzial, o czym piszę. Nauka apostolska rozróżnia chrzty - liczba mnoga. [Hbr 6:1-2]

Cytuj:
Ta wzmianka w Pismie o tym że ochrzciła się cała rodzina nie mówi oczywiście wprost o małych dzieciach, ale daje do myślenia.


A znasz ten fragment, czy tylko filozofujesz na modłę tradycji swego środowiska?

"Panowie, co mam czynić, abym był zbawiony? A oni rzekli: Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. I głosili Słowo Pańskie jemu i wszystkim, którzy byli w jego domu. Tejże godziny w nocy zabrał ich ze sobą, obmył ich rany, i zaraz został ochrzczony on i wszyscy jego domownicy"

Porządek niezmiennie ten sam w każdym przypadku:
- głoszenie Słowa
- przyjęcie poselstwa ewangelii z wiarą
- chrzest w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.


Małe dzieci, a zwłaszcza niemowlęta, przynależą do Królestwa na mocy Słowa Pańskiego. Żaden chrzest nie jest im do tego potrzebny. To Wasza błędna doktryna wrzuca zmarłe nieochrzczone niemowlęta do jakiejś nieokreślonej otchłani. Dław się taką tradycją na własne życzenie, nie wciskaj jej innym, przez propagowanie chrztu niemowląt.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 1:46 pm 
Rozumiem że twoja ewangelizacja niewiernych katolików opiera się na tym żeby się udławili.
Ad rem

To że ktoś nauczał o otchłani kiedyś to nie oznacza jeszcze ze to jest prawda. Nie znajdziesz nic na ten temat w dzisiejszej nauce KK.

Ja wnioskuję że chrzest dla was to jest albo zabawa, albo prawnicze rygorystyczne spełnianie nakazu Jezusa.
Ja nie wpisuję się ani w jedno anie w drugie. Chrzest to nowe życie w Chrystusie. A dla was to jakaś tam przenośnia która jest wypełnieniem nakazu. Po prostu fatalnie to widzicie.
Wiar jest potrzebna o chrztu co podkreślałem - jest to
Przy niemowlętach to jest
a) wiara Kościoła
b) wiara rodziców którzy DEKLARUJą że wychowają dziecko po chrześcijańsku. I wychowują je. A dziecko otrzymuje Ducha we chrzcie czego wy własnym dzieciom zabraniacie.
To co wy wciskacie jest w ogóle niepodobne do chrzescijaństwa. To jakaś dziwna filozofia biblicystyczna. Bardzo dziwna.

frąfciu


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 1:49 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt wrz 16, 2005 6:31 pm
Posty: 243
Lokalizacja: grudziądz
frąfciu napisał(a):
Akurat naukę włansego Kościoła znam bardzo dobrze. Ty akurat nie musisz znać tej nauki. Ale chętnie ci odpowiem:
W każdym sakramencie - nie tylko podczas chrztu - zstępuje Duch Świety. To sie nazywa epikleza (taki termin na owo działanie Ducha jest używany).


Jeżeli jest tak, jak piszesz to pewnie znasz dobrze nauczanie KK. Ja o nauce KK mam mgliste pojęcie, i byłem pewien, że katolicy uważają, iż Duch zstępuje na człowieka w sakramencie bierzmowania. Jednak to co napisałeś tylko dowodzi, że KK przywiązuje do obrzędów wielką wagę.

Cytuj:
A jeśli wy nie wierzycie że podczas chrztu zstepuje Duch Świety to wasz obrzęd chrtu jest zupełnie do niczego nie przydatny. Spełniacie tylko nakaz którego kompletnie nie rozumiecie. No ale nie wierzę żeby tak było tj. żebyście nie wierzyli że Duch Święty zstapuje na człowieka podczas chrztu.


Gwoli wyjaśnienia. Ja tu jestem tak samo w gościach, jak Ty. Moje wierzenia diametralnie się różnią od wierzeń Smoka, czy też Lisa, i sądzę, że bliżej im do Ciebie, niż do mnie. Zwłaszcza Lisowi, który z racji tego, że uznajesz chrzest W Imię Trójcy, jest pewnie gotowy wszystko Tobie wybaczyć. Ja nawet odrzucam chrzest wodny przez zanurzenie, więc Twoja powyższa wypowiedź nie może mnie dotyczyć. Odrzucam ten chrzest nie z racji tego, że boję się wody, ale z racji tego, iż należę do Chrystusa zmartwychwstałego, do Tego, który już nie umiera. Zaliczam chrzest wodny do uczynków Zakonu, czyli do służby śmierci. Dlatego też chrzest "za umarłych" nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Uznaję tylko jeden chrzest - chrzest duchowy (Efezjan 4:5). Są różne określenia tego chrztu: chrzest Duchem, otrzymanie Ducha, chrzest w Chrystusa, przyobleczenie się w Chrystusa etc.

Cytuj:
Twój fragment z listu do Galatów - przecież znam. My przecież nie robimy nic z tego co tutaj piętnuje św. Paweł. Ja nie żyję z tego że spełniam jakieś tam uczynki zakonu. My właśnie działamy w Duchu! To podczas chrztu - jak mówiłem w wyniku własnej darmowej łaski Duch zstępuje na człowieka.


Miło, że znasz ten fragment z Galacjan. Mam jednak nadzieję, iż Twoja znajomość nie spowoduje odrzucenia tego tekstu. Bo jeżeli Ty uważasz, że otrzymałeś Ducha przez (zniekształcony) uczynek Zakonu (mam na myśli chrzest przez polanie czy też przez pokropienie) bez konieczności wiary, to się zastanawiam, czy łaski Bożej nie uzależniasz od woli rodziców, bo tak to wynika z Twojej logiki.

Pozdrawiam.


Ostatnio edytowano N mar 18, 2007 3:28 pm przez wit, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 3:06 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 15, 2005 7:24 pm
Posty: 1321
Cytuj:
Rozumiem że twoja ewangelizacja niewiernych katolików opiera się na tym żeby się udławili.


Źle zrozumiałeś. Było: "Dław się taką tradycją na własne życzenie, nie wciskaj jej innym, przez propagowanie chrztu niemowląt."
Katolikom nieodrodzonym głosimy Chrystusa, by odrodzili się z Boga. Specjalnie piszę: 'nieodrodzonym', bo odróżniam ich od odrodzonych - dla jasności. To dużo więcej, niż martwa tradycja i filozofowanie. Ty masz jakąś alergię na Pismo, w przeciwieństwie do wszystkiego, co zapisano w katechizmie. Pokrętna filozofia. Tu tekst, i tu tekst. Dlaczego wybierasz, jako wiarygodniejszy, ten drugi? Ciebie wyraźnie drażni, że ewangeliczni kartkują Biblię, ciekawe dlaczego?
Bo wyczytali inne przesłanie od nauki Twego Magisterium. Wierz sobie w nieomylność Twojego Magisterium, wolna droga. Słowo Boże potwierdza sam Pan, a nie kościelne katechizmy.

Cytuj:
Ja wnioskuję że chrzest dla was to jest albo zabawa, albo prawnicze rygorystyczne spełnianie nakazu Jezusa.


Żle wnioskujesz. Chrzest nie jest dla ewangelicznych żadną zabawą, a spełnieniem nakazu Jezusa, jak najbardziej. Nic na to nie poradzę, że tradycja Twojego Kościoła uczyniła zeń magiczny sakrament. Zaś Ty na swoje roszczenie masz autorytet Magisterium, bo nie Słowa Bożego. Rośnie Ci krzywa frustracji ostatnio dość intensywnie. Zrobię Ci gratisową reklamę Baranku z zielonoswiatkowcy.pl - tam znajdziesz pocieszenie.

Cytuj:
To że ktoś nauczał o otchłani kiedyś to nie oznacza jeszcze ze to jest prawda. Nie znajdziesz nic na ten temat w dzisiejszej nauce KK.

Od kiedy liczysz ową dzisiejszą naukę KK?
Tylko mi nie pisz, że błysło nowe światło...od...
Powinny Ci wystarczyć słowa Pańskie:
"Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem"
Chrzest jest dla ucznia, który przyjął Naukę, a nie dla niemowląt [do nich i tak należy Królestwo - do wszystkich niemowląt, pod każdą szerokościa geograficzna i kulturą].


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 10:41 pm 
Lisie - jak zwykle gdy chodzi o przeciwstawianie Pisma i Katechizmu - to charakterystyczne dla was.
Pismo - potwierdza Pan, a katechizmy są głupie - wybacz lisie ale bawisz się jak piaskownicy.

Jeśli ja mówię że w Piśmie nie da się wyczytać pewnych rzezczy tak jak ty byś chciał je wyczytać to od razu zarzucasz że nie szanuję Pisma - to zarzut całkowicie absurdalny! Ja tylko stwierdzam ze wielu z was uprawia swoistą filozofię biblicystyczną, a nie wyczytuje w Piśmie Świętym to, co rzeczywiscie aytor natchniony chciał tam zawrzeć. Wasze "wariacje" nt. nauki Pisma są po prostu momentami porażające. Nawet trudno z tym polemizować bo jesteście bardzo mocno głusi na argumenty. Na każdy argumencik macie cytacik - i taka to pokrętna jest wasza biblijna filozofia. Zresztą poza wyznaniem Trójcy łączy was niemal wszystko ze ŚJ. O chrzcie już pisałem - jeśli przyjmujecie chrzest tylko dlatego że jest to nakaz Jezusa - to współczucie - bo to znaczy że robicie to zupełnie bezmyślnie. Ja już pisałem o tym, że wiele razy w Pismie jest ukazane czym jest w swojej istocie chrzest. To nie jest jakiś tam prawny nakaz! Nakaz to ledwie jeden z aspektów całej sprawy. W chrzcie zawarta jest bogata rzeczywistość którą Jezus przyniósł.

Gdy chodzi o tzw. "liber puerorum"-tj miejsce gdzie miałyby znajdować się dzieci bez chrztu - to owa nauka nigdy nie była oficjalną nauką Kościoła - nie znajdziesz jej w żadnych soborowych dekretach. A powstała w określonych okolicznościach wymyślona przez teologów i w okreśłonych okolicznościach zaginęła. Radzę to sprawdzić a nie wypisywać niesprawdzone rzeczy.

Tak więc to wy magicznie traktujecie chrzest - jako spełnienie nakazu. To spełnienie nakazu ma gwarantować wam zbawienie. To jakieś koszmarne nieporozumienie. Czym dla was w istocie jest chrzest - bo jakoś usłyszeć tego od was nie mogę.

Pismo jest Słowem Bożym - tyle że w wielu sprawach traktujecie je niestety jak podręcznik do filozofii, czasem jak dobrą powieść a w zależności od potrzeb podręcznik do biologii i fizyki.

Gdy chodzi o forum zielonoswiatkowcy.pl to sądzę że wielu ciekawych rzeczy możesz się tam dowiedzieć, a co więcej bliscy tobie chrześcijanie ewangeliczni mają radykalnie inne poglądy niż ty - to także daje do myślenia. Szczególnie musi dawać do myślenia niewierzącym, którzy szukają.




pozdrawiam
frąfciu


Ostatnio edytowano N mar 18, 2007 11:00 pm przez Gość, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 18, 2007 10:57 pm 
A tak na marginesie - skąd wiesz że ja na tamtym forum w ogóle pisuję??? Masz jakiś głęboki wgląd w rzeczywistość tamtego forum?

Ja jestem frąfciu a ty mówisz że tam pisze baranek!!
Jak chce to niech sobie pisze. Nic mi do tego.
frąfciu


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 19, 2007 9:55 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
frąfciu napisał(a):
Wiara jest potrzebna o chrztu co podkreślałem - jest to
Przy niemowlętach to jest
a) wiara Kościoła
b) wiara rodziców którzy DEKLARUJą że wychowają dziecko po chrześcijańsku. I wychowują je. A dziecko otrzymuje Ducha we chrzcie czego wy własnym dzieciom zabraniacie.
To co wy wciskacie jest w ogóle niepodobne do chrzescijaństwa. To jakaś dziwna filozofia biblicystyczna. Bardzo dziwna.

Frąfciu, filozofię to Ty wciskasz. Martwisz się, że "na wszystko mamy cytacik", bo sam nie masz biblijnych podstaw swoich tez. To, co napisałeś powyżej, to jest cytacik z Katechizmu, a nie z Biblii. Zresztą sprzeczny z samą Biblią.

Biblia mówi, że jeśli uwierzysz, możesz się ochrzcić [Dz. Ap. 8:36]. Nie jeśli uwierzą Twoi rodzice, czy Twój kościół, lecz jeśli TY uwierzysz, to dopiero potem możesz się ochrzcić. A podczas chrztu powinieneś osobiście tę wiarę wyznać. Oczywiście, uciekasz od takich prawd gdzie pieprz rośnie, podobnie jak od słów Jezusa o winie, które się wcale w nic nie zamieniło podczas Ostatniej wieczerzy [Mat. 26:28-29]. Dlatego taka dyskusja nie ma sensu.

Niestety, po świecie krążą różne "ekumeniczne cwaniaczki", oblatane w doktrynie KK i liczące na to, że niedouczeni protestanci jej nie znają. Wtedy usiłują wcisnąć im ciemnotę w rodzaju "jesteśmy jedno" lub "jesteśmyy braćmi", chociaż po krótkiej rozmowie widać, że są nieodrodzeni i bronią katolicyzmu za wszelką cenę. Zauważcie, że Frąfciu cały czas twierdzi, że my jakoś błednie interpretujemy Biblię, ale sam jej w ogóle nie interpretuje, ani nie odnosi się do konkretnych jej fragmentów zaprzeczających jego twierdzeniom. Dla niego punktem odniesienia nie jest Słowo Boże, tylko katechizm kościoła rzymsko-katolickiego. Twierdzi, że jest odrodzony, bo tak mu wmówił jego kościół. Ale nie widać, żeby w ogóle wiedział, co to jest nowe narodzenie. A jeśli ktoś się na tym pozna, to się Frąfciu zaczyna denerwować i o "ekskluzywizm" oskarżać. Dlatego jak już wcześniejk powiedziałem, taka dyskusja nie ma sensu. Chodzi o to, żeby się nie dać nabierać.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 19, 2007 12:04 pm 
Smoku.

Po pierwsze: nie ma katechizmu kościoła rzymsko-katolickiego. Jest za to Katechizm Kościoła Katolickiego - a to spora różnica
Po drugie: nie ma problemu gdy chodzi o przytoczenie konkretnych fragmentów biblijnych. Problem zaczyna się wtedy gdy wy zabieracie się za interpretację takiego fragmentu
Po trzecie: co pisał już tu akwila - uczepiliście się jednego fragmentu z J3 i cały czas mówicie o narodzeniu się na nowo. Właściwie pozostała część Pisma nie jest wam do niczego potrzebna. Wyakcentowaliście tylko ten jeden fragment i mówicie wszyskim: jesteś nowonarodzony, albo: nie jesteś nowonarodzony. Nic innego się nie liczy ani kontekst ani pozostałe nauczanie Jezusa w wielu innych sprawach - jak choćby to że unikacie Eucharystii.
Powtórzę raz jeszcze to co uprawiacie to nie żadna teologia biblijna ale biblicyzm - czyli w najlepszym razie biblijna filozofia.
Gdy chodzi o cwaniaczków - bez komentarza - sam wydajesz sobie świadectwo. Twój kolega z tego forum radził mi żebym się udławił tradycją.
gdy chodzi o ekumenizm - to od razu widać że jedność chrześcijan jest wam obca. niektórzy z was muszą mieć wrogów żeby egzystować. Jeśli nie macie kogo sądzić wasza "ewangelia" przestaje mieć jakąkolwiek moc. Żyjecie z sądzenia, sami popadając w pychę. Już pisałem wam że było za czasów Jezusa takie ugrupowanie, które robiło tak samo. A usta miało pełne cytatów. Tyle - że nic nie rozumiało.
Przykre to wasze podejście lecz cóż wasza wola. Sami chcecie. Jesteście przekonani o własnej prawdzie. Jesteście wolnymi ludźmi.

frąfciu


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 19, 2007 1:24 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 10, 2006 11:47 am
Posty: 1007
Lokalizacja: Kielce
frąfciu napisał(a):
Sami chcecie. Jesteście przekonani o własnej prawdzie. Jesteście wolnymi ludźmi.

frąfciu


Frafciu mimo, ze nie zgadzam i raczej mało kiedy zgadzałem się ze Smokiem pozwolę sobie zwrócić Ci uwagę na pewne naduzycie myslowe zawarte w Twoim cytacie. Niech to bedzie obrona moich szanownych adwersarzy...

Przekonanie o własnej prwadzie nie może NIGDY być dla nikogo zarzutem. Inaczej ani się nie wypowiadamy ani nie funkcjonujemy. Ty wdając się w polemikę (akurat w 99 % zgadzam się w niej z Tobą :)) tez jesteś przekonany o własnej prawdzie - inaczej byś po prostu nie dyskutował...

To na tyle na tak zwanym marginesie dyskusji :wink:

Pozdrawiam serdecznie

_________________
Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 19, 2007 1:38 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
frąfciu napisał(a):
Po pierwsze: nie ma katechizmu kościoła rzymsko-katolickiego. Jest za to Katechizm Kościoła Katolickiego - a to spora różnica

No tak... spora różnica. W tytule. :lol:

frąfciu napisał(a):
Po drugie: nie ma problemu gdy chodzi o przytoczenie konkretnych fragmentów biblijnych. Problem zaczyna się wtedy gdy wy zabieracie się za interpretację takiego fragmentu

Jak na razie nie widzę tych fragmentów.

frąfciu napisał(a):
Po trzecie: co pisał już tu akwila - uczepiliście się jednego fragmentu z J3 i cały czas mówicie o narodzeniu się na nowo. Właściwie pozostała część Pisma nie jest wam do niczego potrzebna.

A Wy chcielibyście uciec od tego fragmentu i od fundamentalnego warunku wejścia do Królestwa Bożego, jakim jest nowe narodzenie z Ducha. Poza tym, nie "uczepiliśmy się" jedynie Jana 3. Mówiliśmy również o innych fragmentach Pisma wskazujących na konieczność nowego narodzenia z Ducha lub inaczej z Boga. Po narodzeniu na nowo można zacząć rozmowę o sprawach dotyczących wzrostu. Co się narodziło z ciała, ciałem jest [Jan 3:6], a człowiek cielesny nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż trzeba je duchowo rozsądzać [I Kor. 2:14]. Dlatego trzeba się na nowo narodzić.

frąfciu napisał(a):
Wyakcentowaliście tylko ten jeden fragment i mówicie wszyskim: jesteś nowonarodzony, albo: nie jesteś nowonarodzony. Nic innego się nie liczy ani kontekst ani pozostałe nauczanie Jezusa w wielu innych sprawach - jak choćby to że unikacie Eucharystii.

Kolego, jak powiedział apostoł: "albowiem ani obrzezanie, a nieobrzezani nic nie znaczy, tylko nowe stworzenie". A nowe stworzenie dokonuje się właśnie w momencie nowego narodzenia z Boga. I dopiero wtedy ktokolwiek posiada prawo do nazywania się dzieckiem Bożym. Uciekacie od fundamentów. A od Eucharystii ucieka ten, kto nie może przełknąć prostych słów Jezusa dowodzących, że po Ostatniej Wieczerzy wino pozostało winem (czyli owocem winorośli) [Mat. 26:28-29].

frąfciu napisał(a):
Powtórzę raz jeszcze to co uprawiacie to nie żadna teologia biblijna ale biblicyzm - czyli w najlepszym razie biblijna filozofia.
Gdy chodzi o cwaniaczków - bez komentarza - sam wydajesz sobie świadectwo. Twój kolega z tego forum radził mi żebym się udławił tradycją.

Frąfciu, Ty nawet nie byłeś w stanie powiedzieć, co to jest ta tradycja i gdzie ona jest. A wewnętrzna sprzeczność nauczania Ojców Kościoła w sprawie 1000-letniego Królestwa została tutaj wykazana. Wtedy zacząłeś się plątać w zeznaniach mówiąc, że nie wszystkie nauczania Ojców są Tradycją. Na pytanie, które są, a które nie są, znów nie umiałeś odpowiedzieć. Sorry, ale jeśli chodzi o tradycję, to nawet nie ma się za bardzo czym udławić. A cwaniaczkowie zawsze byli, są i będą. Od początku próbowali wkraść się między odrodzonych i odebrać im wolność w Chrystusie, żeby z powrotem wepchnąć ich pod uczynki zakonu. Takim nie należy ustępować, ani się im poddawać, do tu chodzi o prawdę Ewangelii [Gal. 2:3-5].

frąfciu napisał(a):
gdy chodzi o ekumenizm - to od razu widać że jedność chrześcijan jest wam obca. niektórzy z was muszą mieć wrogów żeby egzystować.

Jedność chrześcijan jest dana w Duchu, należy ją zachowywać [Ef. 4:3] i nie wymaga żadnych instytucjonalnych zabiegów. Problem polega na tym, że nie istnieje jedność między chrześcijanami czyli osobami narodzonymi z Ducha i tymi, którzy uważają się za chrześcijan, choć się z Ducha nie narodzili, ale za to należą do organizacji mających w szyldach słowo "chrześcijański".

frąfciu napisał(a):
Jeśli nie macie kogo sądzić wasza "ewangelia" przestaje mieć jakąkolwiek moc. Żyjecie z sądzenia, sami popadając w pychę. Już pisałem wam że było za czasów Jezusa takie ugrupowanie, które robiło tak samo. A usta miało pełne cytatów. Tyle - że nic nie rozumiało.
Przykre to wasze podejście lecz cóż wasza wola. Sami chcecie. Jesteście przekonani o własnej prawdzie. Jesteście wolnymi ludźmi.

Rozpoznawanie ludzi, którzy udają odrodzonych i przedstawiają się jako nasi bracia nie jest osądzaniem nikogo. Gdyby nie istniała różnica między zbawionymi a niezbawionymi, to nie byłoby sensu głosić Ewangelii. My nikogo nie sądzimy, ale "kto nie wierzy juz jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego" [Jan 3:18]. Kontekst Jana 3:1-21 mówi wyraźnie, że taka wiara jest ściśle związana z nowym narodzeniem.

Ja wiem, że będziesz nam usiłował wmówić, że sądzimy, krzywdzimy, czujemy się lepsi itd. To jest taka taktyka, dość rozpaczliwa zresztą. Porównanie do faryzeuszy jest całkowicie błędne, a twierdzenie, że oni powoływali się na Pismo, należałoby dobrze uzasadnić. Bo że powoływali się na tradycję, to jest jasne jak słońce [Mar. 7:1-13]. No i twierdzili, że skoro zostali obrzezani jako niemowlęta, to są dziećmi Bożymi. I byli bardzo przekonani o tej prawdzie. Tak bardzo, że gdy Jezus ją podważył, chwycili za kamienie [Jan 8:31-59]. Coś mi to rzeczywiście przypomina... :wink:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL