www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Śr paź 28, 2020 3:43 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostNapisane: So lut 18, 2012 7:22 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz mar 31, 2005 5:14 pm
Posty: 910
Lokalizacja: Świnoujście
Po prostu dobrze byloby, gdybysmy byli chrzescijanami, a nie: baptystami, kalwinistami, zielonoswiatkowcami, ewangelicznymi albo "tradycyjnymi chrzescijanami".

A tak na marginesie - trucizna jest w miesie, a nie w kosciach. To tak przy okazji popularnosci uzywania tego zwrotu :wink:

_________________
Poznanie nadyma.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lut 18, 2012 11:43 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 16, 2006 5:21 pm
Posty: 599
itur napisał(a):
Po prostu dobrze byloby, gdybysmy byli chrzescijanami, a nie: baptystami, kalwinistami, zielonoswiatkowcami, ewangelicznymi albo "tradycyjnymi chrzescijanami".

Bardzo słuszne słowa, bardzo często spotykam się ze słowami, ja jestem taki i owaki, pawłowy, apollosowy, ka..., zie... ...owy... a Paweł mówi, mamy być chrystusowi...

_________________
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6
Obrazek
"Nie dajcie złapać się w dogmat, którym jest życie koncepcjami myślenia innych ludzi"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn lut 20, 2012 4:33 pm 
Offline

Dołączył(a): N sty 18, 2009 10:07 pm
Posty: 445
Przejrzałam resztę filmików, chyba do ósmego. Całkiem ciekawe, o większości rzeczy wiedziałam ale było parę nowości. Nie zauważyłam kalwinistycznych treści (napisz Owieczko o co ci chodziło). Tylko ta droga wyjścia mało odkrywcza (powrót do Słowa) - taka oczywista oczywistość :wink: .

I jeszcze jedno. Dla mnie największy problem dzisiejszego Kościoła to brak właściwego poznania i nauczania o Duchu Swiętym i jego darach. Zbory są pozbawione Jego mocy i narażone na zwiedzenia wszelkiej maści. Z jednej strony emocjonalizm, tania ewangelia, relatywizm a z drugiej ascetyzm, ewangelia strachu, legalizm a wszystko to nadużycia i ludzkie nauki. Naprawdę trudno znaleźć takie, które znalazły "złoty środek". Kiedy się "odrzuca", mniej lub bardziej świadomie, naukę o Duchu Świętym, to choćby nie wiem jak pobożnie głosić zza kazalnicy i jak ciało umartwiać, nic to, moim zdaniem, nie pomoże. Zresztą Słowo nam doskonale opisuje stan Kościoła w czasach ostatecznych i myślę, że płonne są nadzieje tych, którzy myślą, że da się jeszcze coś zmienić. Przepraszam, że tak może trochę nie w temacie.

_________________
2Tm 3:16 "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn lut 20, 2012 4:57 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1852
To może już na prive'a. Wolę się w tym temacie jednak nie wypowiadać.


Ostatnio edytowano Pn lut 20, 2012 9:34 pm przez Owieczka, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn lut 20, 2012 6:42 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Obejrzałam także. Uważam filmy za jednoznacznie bardzo dobre. Może wprowadzenie mogłoby być krótsze.

Osobiście nie dopatrzyłam się w nich żadnej manipulacji. Owszem, dostrzegam niebieską koszulę i operowanie gestem, ale sądzę, że Amerykanie mają to tak wyuczone, jak my np całowanie kobiet w rękę (my jako naród oczywiście, sama tego raczej nie robię ;) ) Zdaje się, że retoryka i jej prawidła są tam nawet przedmiotem szkolnym. To tylko taki rodzaj savoir vivre`u mówcy, co zaprezentował ów brat moim zdaniem.
Również żaden rys kalwinistyczny mi nie podpadł...ciekawe, co macie na myśli, ale OK, mniejsza z tym.

Jestem natomiast bardzo poruszona czymś, co widziałam po raz pierwszy w życiu. Może jestem naiwna, ale do tej pory uważałam, że wszystkie przegięcia w kościele są spowodowane zwiedzeniem.To znaczy, że autorytety pobłądziły, ale są szczere w tym, co robią.
Nigdy nie widziałam takiego oszustwa na zimno, jakie było zaprezentowane w jednym z odcinków tego filmu i zrobiło mi się dość ciężko na duchu.
Mam ogromną nadzieję, że sama nie znam takich ludzi, że nikogo takiego nie spotkałam.

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn lut 20, 2012 8:39 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 16, 2006 5:21 pm
Posty: 599
szelka napisał(a):
Jestem natomiast bardzo poruszona czymś, co widziałam po raz pierwszy w życiu. Może jestem naiwna, ale do tej pory uważałam, że wszystkie przegięcia w kościele są spowodowane zwiedzeniem.To znaczy, że autorytety pobłądziły, ale są szczere w tym, co robią.
Nigdy nie widziałam takiego oszustwa na zimno, jakie było zaprezentowane w jednym z odcinków tego filmu i zrobiło mi się dość ciężko na duchu.
Mam ogromną nadzieję, że sama nie znam takich ludzi, że nikogo takiego nie spotkałam.

Owszem może to być oszustwo i mnie to nie dziwi, że tacy też są, ale czasem to jest kwestia wychowania, przykład jest tutaj:
http://deser.pl/deser/1,111857,10184950 ... iele_.html
ale to dziecko jest tutaj http://www.youtube.com/watch?v=vKHKZRLD ... _embedded#!
http://www.youtube.com/watch?v=SnmO0GUV ... re=related
tego drugiego filmu nie ma niestety, ja go mam na dysku, ale tam dziecko tak jak na zdjęciu powyżej przedstawia kazanie (?) potem pod wpływem takiego uczenia, tego co się obserwuje inni to naśladują.

_________________
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6
Obrazek
"Nie dajcie złapać się w dogmat, którym jest życie koncepcjami myślenia innych ludzi"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn lut 27, 2012 10:19 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 16, 2006 5:21 pm
Posty: 599
podczepię jednak pytania tutaj, bo w tamtym miejscu jest niewidoczne najwyraźniej, chodzi mi o film, który nawiązuje do powrotu do prostej Ewangelii, oglądając mam kilka pytań może ktoś odpowie:

Obejrzałem cały i uważam, za całkiem ciekawy, opisuje problemy zasadniczo dobrze, zwraca uwagę na przesadny emocjonalizm i skutki jakie to przyniosło, dla dzisiejszych kościołów, nie widzę natomiast w tym, żadnej manipulacji. Co więcej uważam, że film miejscami został zrobiony nieudolnie, a poza tym zawiera mało przekazu co do drogi wyjścia. Owszem jest to i owo sygnalizowane, ale miejscami mam wrażenie, że zamiast "taniej łaski" propaguje się "drogą łaskę" że tak powiem, czyli mozolną pracę w każdym szczególe aby nie trafić do piekła. Oczywiście to tylko moje subiektywne wrażenie, może coś źle zrozumiałem. No i miejscami jest dobre stwierdzenie o tym, że to Duch Święty w nas działa, jeżeli prawdziwie nam przewodzi. Dlatego ogólnie to czasem łagodzi tą mozolną pracę nad sobą. Moje zdanie więc jest takie, że sygnalizują słusznie problemy, ale w zamian mam subiektywne wrażenie, że mają tendencję popadać w drugą skrajność. Może ktoś mnie ewentualnie skoryguje, po swoich wrażeniach. Ale zasygnalizowane problemy, są ważne i należy je rozwiązywać.

Ciekawym była historia kaznodziei z części 5 który w wyniku jego napiętnowania przez "urzędników" kongregacji, zakończył wcześniej żywot, bo podupadł na zdrowiu. Dla mnie to obraz co się dzieje z człowiekiem, szczerym jak wejdzie w struktury zorganizowane, zależne od wzajemnych powiązań, gdzie liczy się bardziej dobro organizacji niż poszczególnych ludzi. Zauważał problem, mówił o nim, a inny go "sprowadzali do pionu polityki bieżącej".

Jeszcze parę spraw do części 5 ( podział na YouTube i na stronie z filmem) szczególnie:
1. jest tam mowa o publikacji "Wyznaczniki działania Ducha Świętego" czy coś takiego jest dostępne w języku polskim lub angielskim ?
2. w ok minucie 5.10 sekundzie, w części 5 prowadzący mówi o tym, że inni źle nauczaj o "roli człowieka w zbawieniu" i o "Bożej suwerenności" czy ktoś mi może nakreślić o co chodzi ? Bo ja to już słyszałem, ale nie mogę skojarzyć w czym tutaj prowadzący widzi problem, bo to hasła, które padły bez wyjaśnienia.
3. warto zobaczyć ok minuty 10 w części 5 jest tam o człowieku, który był takim kaznodzieją a potem przyznaje się ze jest niewierzący. Ciekawe studium naiwności ludzi, dla mnie identycznej do naszej rodzimej religijności ludowej.

-----------------------------------------------

A to mój komentarz do krytycznego głosu o filmie:

itur napisał(a):
"...obejrzała go chwilkę moja żona. Ona coś tam na studiach dowiedziała się o metodach nowoczesnych, skuteczny relacji publicznych, zwanych z angielska public relations. Gdy obejrzała fragment jednego z tych filmików, orzekła, że to jest mistrzostwo, najwyższy sort postępowania wg tychże, ściśle opracowanych metod, ich ustaleń, opartych na psychologii głównie i przede wszystkim. Tam ważne jest wszystko, od scenerii, sposobu poruszania się, tembru głosu, sposobu układania rąk, koloru koszuli a nawet rodzaju paska u spodni, czy zegarka na ręce, po ruchy ramion. I ten człowiek wszystko to po mistrzowsku realizuje. Metoda ta, choć brzmi tak naukowo jest niczym innym jak po prostu formą manipulacji, choć oczywiście nie każdy musi się z tym zgodzić. To metoda wywarcia wrażenia, spowodowania, że przekaz będzie łatwo przyswajalny i akceptowany jako dobry, miły dla oka i ucha. Zastanawiam się więc, dlaczego człowiek, który krytykuje zasypywanie rowu między chrześcijaństwem, oddzieleniem Kościoła a światem i jego metodami, sam z tych światowych, współczesnych metod psychologicznych całą gębą korzysta. Dla mnie trąci to trochę hipokryzją i odrazą, bo nie lubię manipulacji, a w chrześcijańskich przekazach tej manipulacji zaakceptować jakoś zwyczajnie nie mogę. Ciągle uparcie obstaję przy tym, że nikt i nic nie zmieni myślenia człowieka tak skutecznie jak Duch Święty, a wszelkie inne metody w tym celu stosowane są głównie w zamian, lub Go też czasem symulują, i to jest największy problem Kościoła, moim zdaniem, właśnie to".

Czy aby na pewno film jest manipulacją??

... czytając ten tekst zaznaczyłem na kolorowo. Pierwsza cześć to stawiana teza, która jest nie potwierdzona, więc może być fałszywa. Bo skąd ten ktoś wie, że wszystko było ukartowane, a nie zwykły przypadek ? Teza stawiana sugeruje, że było to ukartowane, to należało by najpierw stwierdzić. Drugi kolor to budowanie wniosku na niesprawdzonej i prawdopodobnie fałszywej tezie.

Reasumując, jeżeli ten ktoś oceniający ma wiedzę, że tak było, że autorzy filmu wszystko poustawiali według zasady wpływu na odbiorców, to zgadzam się jest to niedopuszczalne, ale jeżeli ktoś dokonał oceny według wrażeń i są to nie potwierdzone zarzuty, odnośnie ukartowania, to uważam to za nadużycie.

Pomijam oczywiście fakt, że człowiek ma w naturze czasem wywierać wpływ nie będąc tego świadomy. I tutaj zauważam coś, jednakże jest to dosyć subiektywne odczucie i nie będę o tym pisał, bo bynajmniej nie chcę kogoś posądzać bez dowodów.

_________________
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6
Obrazek
"Nie dajcie złapać się w dogmat, którym jest życie koncepcjami myślenia innych ludzi"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt mar 02, 2012 1:59 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 15, 2010 5:19 pm
Posty: 89
Przeczytałam na innym forum taką informację na temat "Pamiątki wieczerzy Panskiej",
Smoku,czy w wolnej chwili mógłbys się odnieść do tej informacji,bo ja przyznam szczerze nie wiem już co mam myśleć...

Cytuj:
Skoro napój zmieszany w kielichu i zwyczajny chleb, otrzymując Słowo Boże staja się eucharystią, to jest Krwią i Ciałem Chrystusa, i jeśli dzięki nim wzrasta i umacnia się substancja naszego ciała, to jak mogą [heretycy] zaprzeczać zdolności przyjęcia przez ciało daru Bożego jakim jest życie wieczne, skoro karmi sie ono Krwią i Ciałem Chrystusa i jest Jczęścią?

Czytamy uważnie, po kolei:
1. Napój i chleb.
2. Napój i chleb otrzymują Słowo Boże.
3. Napój i chleb otrzymawszy Słowo Boże stają się Krwią i Ciałem Chrystusa (eucharystią).
4. Dzięki Krwi i Ciału Chrystusa (napój i chleb, które otrzymały Słowo Boże) karmi się, wzrasta i umacnia się substancja (materia) naszego ciała.

Którego punktu nie rozumiesz? Obawiam się, że nie można dosłowniej wyrazić przemiany i realności Krwi i Ciała Pańskiego w postaciach eucharystycznych. Rozmawiamy o tym, co uważa Ireneusz, a nie o tym, co uważa Ireneusz z poprawka na to, co ty uważasz, że zawiera Pismo Święte. No więc Ireneusz uważa powyższe, mianowicie, że ciało wierzących karmi się Ciałem i Krwią Chrystusa w postaci chleba i napoju, które otrzymały Słowo Boże

Ależ nie, to jest to, co Ireneusz pisze:
A ponieważ jesteśmy Jego członkami i żywimy się rzeczą stworzoną, i on sam dostarcza nam rzeczy stworzonej, bo słońcu każe wschodzić i deszcz pada kiedy chce - to i kielich który jest z rzeczy stworzonej uznał za swoją krew i krwią tą posilił naszą krew, a także chleb który jest z rzeczy stworzonej uznał za swoje ciało i nim umacnia nasze ciała. Skoro napój zmieszany w kielichu i zwyczajny chleb... etc.

Wiem, że chciałbyś o Ireneuszu myśleć - w swoim mniemaniu - lepiej. Myślisz sobie: przecież Ireneusz nie może uważać, że a) wino staje się Krwią, b) Krew Chrystusowa posila naszą krew (trafia do krwioobiegu). Ale to jest to, co Ireneusz pisze. Wierzy, że wino staje się Krwią, a przez spożycie posila krew wierzących. Po prostu Ireneusz nie chodził do szkoły i nie miał ani jednej lekcji współczesnej biologii, dlatego podziela proste przekonania ludzi swoich czasów - to, co jemy w prosty sposób składa się na tkanki naszego ciała (na marginesie chciałoby się sądzić, że autorzy biblijni nie wierzyli w płaskość ziemi oraz jej statyczność względem Słońca, ale jest stety czy niestety inaczej).

Na tej logice Ireneusz opiera swoje przekonanie dot. zmartwychwstania:
Ten właśnie organizm karmi się z kielicha który jest Jego krwią i umocniony jest chlebem który jest Jego ciałem.I jak krzew winny zasadzony w ziemi w swoim czasie przynosi owoc,, a ziarno pszenicy zasiane w ziemię rozkłada się ale pod działaniem Ducha Bożego,który ogarnia wszystko, ziarno to rozmnaża się i wychodzi na powierzchnię, a potem przez Mądrość Bożą idzie na użytek ludzi, a gdy przyjmuje Słowo Boże staje się eucharystią, to jest Ciałem i Krwią Chrystusa, tak i nasze ciała, nią posilone, gdy zostaną złożone w ziemi, rozkładają się wprawdzie, ale w swoim czasie powstają,gdy Słowo Boże obdarzy je zmartwychwstaniem na chwałę Boga Ojca.

Ciała zmartwychwstaną, bo posilają się Ciałem i Krwią Chrystusa. Nota bene to podobna interpretacja eucharystii, co u Ignacego z Antiochii (eucharystia jako "lekarstwo nieśmiertelności") i zdaje się, że znajduje się ona po prostu w linii z małoazjatycką tradycją Janową (Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.).
ego


oczywiście, zapraszam też każdego forumowicza do wypowiedzenia się w tym temacie...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt mar 02, 2012 4:51 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
Dorka napisał(a):
Przeczytałam na innym forum taką informację na temat "Pamiątki wieczerzy Panskiej",
Smoku,czy w wolnej chwili mógłbys się odnieść do tej informacji, bo ja przyznam szczerze nie wiem już co mam myśleć...
Spokojnie, Dorko. My już rozmawialiśmy na ten temat w oddzielnym wątku, gdzie cytowałem opracowania Ojców Kościoła na temat rzekomej "realnej obecności" Pana Jezusa w Eucharystii. Oto link do tej dyskusji:

viewtopic.php?f=6&t=223&p=39552&sid=0e6d52fd79ee1e38eb8514e9cce1c4ac#p39552

Komplikowanie prostej prawdy, że chleb i wino są spożywane "na pamiątkę" - tak jak Pascha, z której wywodzi się Wieczerza Pańska, również była spożywana na pamiątkę - prowadzi do poważnych problemów. Wino pozostało po Wieczerzy owocem winorośli czyli winem, co sam Pan Jezus powiedział po Wieczerzy [Mat. 26:29]. Chleb, który spożywamy, jest chlebem, co napisał apostoł Paweł [I Kor. 11:26].

Ojcowie Kościoła pisali swoje teksty o eucharystii w ogniu polemik z różnymi heretykami i wyrywając z kontekstu małe fragmenty ich pism, można się pomylić. Ale i tak źródłem i punktem odniesienia jest dla nas Słowo Boże, a ono nic nie wspomina o realnej obecności Pana Jezusa w chlebie - mówi o Jego realnej obecności w niebie (ale mi się ładny rym ułożył) aż do Jego przyjścia. Do tego momentu jest obecny poprzez Ducha Świętego w wierzących.

"Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie" [I Kor. 11:26]

Krótka piłka. Nie ma Go w chlebie i winie, bo wtedy nie musielibyśmy czekać, aż przyjdzie, spożywając chleb na Jego pamiątkę. Chrystus w nas jest nadzieją Chwały [Kol. 1:27], a nie w jakichkolwiek przedmiotach, które rzekomo w jakikolwiek sposób Go "zawierają". Zmartwychwstaniemy nie poprzez chleb i wino, lecz poprzez Ducha Świętego, w którym Chrystus w nas mieszka [Rzym. 8:10-11]. Słowa Pana są Duchem i żywotem, a spożywanie Go ma charakter duchowej społeczności non stop, a nie konsumpcji przy stole od czasu do czasu.

Jezus jest zmartwychwstaniem i życiem, a dla każdego, kto jest w Nim, nie ma żadnego potępienia [Rzym. 8:1]. Każdy, kto wierzy w Niego, ma żywot wieczny [Jan 3:16; 5:24 i inne]. Nie każdy, kto wierzy, że On jest w chlebie i winie. Ani chrzest, ani Wieczerza Pańska nie są treścią Ewangelii. Tę treść można przeczytać w I Kor. 15:1-4 i to Ewangelia jest mocą ku zbawieniu każdego, kto wierzy [Rzym. 1:16].

Zajmowanie się egzegezą pism Ojców Kościoła zamiast egzegezą Biblii jest prostą drogą do zwiedzenia, którą wielu już poszło i osobiście ostrzegam przed wstępowaniem na nią. Nie powinniśmy wychodzić poza to, co jest napisane [I Kor. 4:6]. Nie u Ojców, tylko w Słowie Bożym. Ono jest żywe i skuteczne. I nic się przed nim nie ukryje.

"Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę" [Hebr. 4:12-13]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt mar 02, 2012 8:16 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 15, 2010 5:19 pm
Posty: 89
Dzięki Smoku,

martwię się ,bo ostatnio czytuję coraz więcej" katolickich treści"w wywodach ludzi,których nauczanie szanowałam ....

no i jeszcze poglądy "Ojców Kościoła"wydają się być prawie jak wyrocznie dla życia i pobożności tych ludzi.

To wzbudza mój niepokój.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt mar 02, 2012 8:43 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
Dorka napisał(a):
poglądy "Ojców Kościoła" wydają się być prawie jak wyrocznie dla życia i pobożności tych ludzi.
Jeśli ktoś polega na interpretacji innych ludzi, żeby właściwie zrozumieć Słowo Boże, to znak, że może mieć problemy z Duchem Świętym, który przecież wprowadza we wszelką prawdę [Jan 16:13]. I nie mówię tutaj o doskonałym zrozumieniu każdego szczegółu w Biblii, lecz o tych treściach, które dają i podtrzymują żywot poprzez osobistą relację z Bogiem w sercu (a nie intelektualną relację z opiniami Ojców, które są zresztą w wielu szczegółach sprzeczne).

"Tak mówi Pan: Przeklęty mąż, który na człowieku polega i z ciała czyni swoje oparcie, a od Pana odwraca się jego serce! Jest on jak jałowiec na stepie i nie widzi tego, że przychodzi dobre; mieszka na zwietrzałym gruncie na pustyni, w glebie słonej, nie zaludnionej. Błogosławiony mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan! Jest on jak drzewo zasadzone nad wodą, które nad potok zapuszcza swoje korzenie, nie boi się, gdy upał nadchodzi, lecz jego liść pozostaje zielony, i w roku posuchy się nie frasuje i nie przestaje wydawać owocu" [Jer. 17:5-8]

Z cielesnego punktu widzenia nie mamy innego wyjścia, jak polegać na człowieku i z ciała czynić swoje oparcie, również żeby zrozumieć Pisma. Berejczycy tak nie czynili, tylko sprawdzali w Pismach, czy nauczanie Pawła się z nimi zgadza [Dz. Ap. 17:10-12]. Oni nie poszli do rabinów, tylko otworzyli Pisma. Efekty wybrania jednej z dwóch opcji podanych przez proroka Jeremiasza widać po owocach życia człowieka, o czym mówi wyraźnie ten tekst.

Dorka napisał(a):
To wzbudza mój niepokój.
I słusznie. Zaniepokojenie osób, które mają Ducha Świętego, mają świadectwo w życiu i nie narodzili się na nowo wczoraj, powinno dać do myślenia każdemu, kto się opiera na zwietrzałym gruncie zamiast na Skale.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL