www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Śr paź 28, 2020 4:10 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 08, 2010 3:32 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 04, 2007 1:25 pm
Posty: 1505
Lokalizacja: Silesia
Ja sobie też pomyślałam, że jedynym "wstrząsem" jaki można będzie przeżyć - dla świadomych świadków tego, co się dzieje - będzie pochwycenie.
"Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta. [...] (17) A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A ten, kto słyszy, niech powie: Przyjdź! A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota." [Ap 22:14.17] Bardzo mnie dotknęło to, co pisał tu gdzieś kiedyś Smok, że z ofiary Chrystusowej wypływa moc do poznania, ale każdy z nas jest odpowiedzialny za to jaki robi z tego użytek - bo lud ginie, gdy brak mu poznania. Uświęcenie jest dobre i konieczne i jeśli rozumiem pouczenie, wiem, że jest dobre, ale uciekam przed jego przyjęciem, to jestem obłudnikiem - nawet wtedy, gdybym moją ucieczkę usprawiedliwiał w najbardziej duchowy sposób.

My się dzisiaj zachłystujemy łaską i miłosierdziem, podchodzimy do Pisma jak do tacy z polukrowanymi ciasteczkami, ale brak w tym determinacji przed JHWH, żeby swoją wiarę uzupełniać poznaniem i niezafałszowanym pokarmem. Jak sobie zdaję sprawę, że dawno już nie poczułam tego bólu wynikającego z rozdzielenia duszy od ducha, a mój duch zapomniał co to znaczy skruszona postawa, to zaczynam prosić JHWH, żeby mnie doświadczył i pokazał mi czy nadal idę właściwą drogą. I pokazuje. Widzę w Biblii, że nie da rady bez równowagi pomiędzy żywą osobistą relacją z Mesjaszem i równoczesnym zakorzenieniem się w Jego Słowie. I jeszcze niezbędna jest relacja z pozostałymi-myślę że to wiarogodny miernik dla osobistej praktyki życia z JHWH. Jeśli inni nie widzą w naszej naturze soli, światła, owoców niesionych w nas przez Ducha, to trzeba zejść z tronu na kolana.
To jeśli idzie o moją refleksję nad taką osobistą odpowiedzialność za swój stan i to czy będzie się w tym orszaku panien mądrych oczekujących Oblubieńca.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 10, 2010 7:27 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 30, 2009 12:01 pm
Posty: 491
Lokalizacja: DG
Można powiedzieć, że w większości przypadków papieże wprowadzali niezły chaos w polityce międzynarodowej oraz wciąż wikłali się w dziwne konflikty na terenie samej Italii. Przed moimi zainteresowaniami historią chrześcijaństwa wydawało mi się, że Włochy to od czasów cesarstwa rzymskiego jednolite państwo. Tymczasem Włochy jako zjednoczone państwo istnieją dopiero od 1861. Wcześniej był to zlepek różnych ludów i regionów, a także miast - państw w których rządziły zacne rody. Miasta te i regiony prowadziły między sobą zaciekłą rywalizację i wojny. Siłą rzeczy Papiestwo było wpisane w te spory, intrygi czy koalicje. Profesor Duffy pisze, że po upadku cesarstwa Karola Wielkiego "papieże zostali bezbronni w kłębowisku żmij, jakim była włoska polityka. a "pozbawione wsparcia cesarstwa papiestwo, stało się własnością wielkich rodzin rzymskich, biletem do lokalnej władzy, dla której ludzie byli gotowi gwałcić, mordować i kraść."

Szczególnie duży wpływ na losy Włoch i Papiestwa miały dwa ludy Longobardowie i Normanowie. Te ludy zachodniogermańskie chyba przybyły do Włoch w poszukiwaniu ciepła :) Longobardowie w 574 roku opanowali północną połowę półwyspu apenińskiego a Pawia, stała się stolicą Królestwa Longobardów. Natomiast Normanowie osiedlili się na południu Włoch.

Skoro ten wątek poświęcam powiązaniom historii Włoch z historią chrześcijaństwa muszę wspomnieć o rywalizacji Rzymu i położonej na północy Rawenny. Rawenna przez pewien czas, po upadku cesarstwa zachodniego była na półwyspie apenińskim centrum cesarstwa bizantyńskiego. W Rawennie osiadł cesarski namiestnik - egzarcha - i miał rządzić w tej części Europy w imieniu cesarza, a "Rzym zostawiono wronom i kazano mu radzić sobie samemu" Jak podaje pan Duffy w okolicy 550 roku liczba mieszkańców Rzymu wynosiła zaledwie 30 tyś. W 400 roku liczba obywateli Rzymu wynosiła 800 tyś, sto lat później w 500 roku 100 tyś.

W marcu 1084 roku Henryk zajął Rzym i nominował własnego antypapieża Klemensa (1084-1101). Grzegorz bronił się w Zamku Świętego Anioła, aż w końcu udało mu się przywołać na pomoc koalicję sycylijskich Saracenów, Normanów i dzikich wieśniaków z Kalabrii, którzy wypędzili Henryka z miasta. Jednak potem Normanowie wymknęli się spod kontroli i postępowali samowolnie rabując, paląc i gwałcąc. Odpowiedzialnością za czyny grabieżców Rzymianie obarczyli Grzegorza VII, który, złamany tym, wycofał się do Salerno, gdzie rok później zmarł. Można powiedzieć, że papieże przez pewien czas byli miedzy Longobardami a Normanami, a później miedzy północą a południem Włoch jak między przysłowiowym młotem i kowadłem.


Nad wyraz nieprofesjonalne ruchy polityczne papieży obserwujemy w okresie tzw wielkiej schizmy zachodniej, kiedy to mieliśmy w Europie, przez jakiś czas trzech papieży, ta wątpliwa "dyplomacja" podzieliła Europę przynajmniej na dwa obozy. Ten podział przyczynił sie później pośrednio do stuletniej wojny francusko - angielskiej oraz dał przyczynek do późniejszych wojen w Europie az po I wojnę światową. W okolicach 1379 roku za papieżem Urbanem II który panował w Rzymie opowiedziały się północne Włochy, Angila, Niemcy, Polska, Portugalia. Natomiast za antypapieżem Klemensem VII który za swoja stolicę obrał Awinion opowiedziała się Francja, Szkocja, Hiszpania i południowe Włochy. Na marginesie, przynajmniej połowa Europy otrzymywała nieważne sakramenty.


W historię Włoch w kontekście Papiestwa, niczym cieniem wpisują się wydarzenia z lat kiedy papież Pius XI w obawie przed komunistami doprowadza do rozwiązania we Włoszech katolickich partii prawicowych i udzielił poparcia Mussoliniemu nazywając go "mężem opatrznościowym"

Mówiąc o fatalnej polityce międzynarodowej Papiestwa nie sposób pominąć czwartej krucjaty w latach 1202-1204 gdzie kościół zachodni napadł i złupił "braterski" kościół wschodni w Konstantynopolu oraz dziwaczny "układzik" papieża Innocentego z 1486 roku a następnie papieża Aleksandra VI z Bajazytem II,( nie mylić z Bajazytem I) :) http://en.wikipedia.org/wiki/Bayezid_II ale o tym coś więcej w następnej miniaturce.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 11, 2010 10:06 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 04, 2007 1:25 pm
Posty: 1505
Lokalizacja: Silesia
...i żadnej refleksji więcej?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 11, 2010 12:10 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
Obawiam się, że historia papiestwa jest zbyt obszerna, żeby zmieściła się w jakimkolwiek tutejszym wątku. I zastanawiam się, czy przedstawiane przez aolszę "miniaturki historyczne" są w ogóle dyskusją i czy nadają się na forum dyskusyjne - jeśli taki jest ich cel, to ja poproszę o jakieś pytania albo cokolwiek, z czym można by było dyskutować.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 13, 2010 11:55 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 30, 2009 12:01 pm
Posty: 491
Lokalizacja: DG
No może rzeczywiście dyskusji tu nie ma, ale być może takowa pojawi się za jakiś czas, lub ktoś z was, lubiących grzebać w historii, będzie się dzielił, na co gorąco liczę, swoimi miniaturkami historycznymi.

Dziś historia współczesna. Ostatnio miesięcznik poświeconego problematyce miedzynarodowej La Monde opisał historię księdza Marciala Maciela założyciela wspólnoty, o dwuznacznej nazwie "Legion Chrystusa"

"Chociaż ten ksiądz już nie żyje, wstyd po nim pozostał, a nawet się wzmaga stawiając w niekorzystnym świetle całą hierarchię katolicką. Ojciec Marcial Maciel zapewne znów stanie pod publicznym pręgierzem za sprawą swych licznych dzieci, domagających się należnej części spadku." Nie byłoby być może w tym nic sensacyjnego gdyby nie fakt, że papież Jan Paweł II w 2004 postawił tego Meksykanina za wzór młodzieży. Sam papież był też jednym z głównych protektorów i mentorów księdza Maciela.

Jak podaje Wikipedia "Legion Chrystusa i jego założyciel spotkał się ze szczególnie dużą życzliwością papieża Jana Pawła II. o. Maciel został zaproszony do towarzyszenia papieżowi w czasie jego pielgrzymek do Meksyku w 1979, 1990 i 1993. Jan Paweł II powołał go także na eksperta Światowego Synodu Biskupów w Watykanie (1991, 1993 i 1997), stałego radcę Kongregacji Duchowieństwa (od 1994), delegata na Konferencję Episkopatów Latynoamerykańskich w Santo Domingo (Dominikana, 1992). Maciel był również m.in. kanclerzem Papieskiego Athenaeum Regina Apostolorum w Rzymie. W 1994 uroczyście obchodził 50-lecie święceń kapłańskich.

W 1993 roku Jan Paweł II publicznie wskazał na o. Maciela jako na "przewodnika, wzór dla młodych", wcześniej był trzykrotnie delegatem papieskim na synody biskupów, w 2002 roku osobiście witał Papieża w Meksyku, a w 2004 roku Papież pogratulował o. Macielowi z okazji 60-lecia święceń kapłańskich za jego "ogromną, hojną i owocną kapłańską posługę".

źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Marcial_Maciel


więcej na stronie:
http://wiadomosci.onet.pl/1593282,1292,1,seks_klamstwa_i_sutanna,kioskart.html


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 13, 2010 2:23 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8490
Lokalizacja: Kraków
aolsza napisał(a):
No może rzeczywiście dyskusji tu nie ma, ale być może takowa pojawi się za jakiś czas, lub ktoś z was, lubiących grzebać w historii, będzie się dzielił, na co gorąco liczę, swoimi miniaturkami historycznymi.

Tutaj zachodzi chyba jakieś nieporozumienie. Forum służy dyskusji i wymianie poglądów. Nie jest blogiem prywatnym ani zespołowym. Każdy użytkownik, który zamiast dyskutować, robił sobie z forum jakąkolwiek "gazetkę ścienną" z różnymi wypowiedziami nie mającymi charakteru dyskusji na konkretne tematy, lądował w "ogródku" z powodu naruszania regulaminu forum.

Dlatego prosiłbym Cię o takie stawianie tez, żeby można się było jakoś do nich odnieść.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 13, 2010 2:56 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz mar 31, 2005 5:14 pm
Posty: 910
Lokalizacja: Świnoujście
Aolsza, to chyba rzeczywiscie nie ma za bardzo sensu... Kazdy moze sobie te ploteczki przeczytac w Internecie, a poza tym, co kogo interesuje jakis katolicki ksiadz i jego grzeszki?
Te miniaturki moglyby byc moze i ciekawe, gdybys chociaz pisal o jakichs sprawach, ktorych powszechnie nie mozna wygrzebac w necie lub ksiazkach, jakies naprawde "ciekawe ciekawosci"...

:)

_________________
Poznanie nadyma.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL